Ostatni płot w starym roku

STALOWA WOLA. Przynajmniej przez rok, który się dopiero zaczął, za kierownicą samochodu nie zasiądzie 34-letni stalowowolanin.

Przed Sylwestrem dopadła go rajdowa fantazja i wsiadł do samochodu zaraz po tym, jak wstał od stołu. Kierowane przez niego auto wpadło w poślizg na prostym odcinku ul. Rozwadowskiej, przeskoczyło przez chodnik i zatrzymało się na płocie. Wcześniej rozbijając betonową podstawę słupa energetycznego. Kierowca miał 2,2 prom. alkoholu w organizmie. A, że pijany często ma szczęście, to samochód skasował, ale on wyszedł z wypadku bez szwanku.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.