Oszczędzi NFZ, zapłaci chory

PODKARPACIE. Nowa ustawa refundacyjna likwiduje rabaty i ulgi dla pacjentów.

Od nowego roku koniec z lekami za grosz czy złotówkę. We wszystkich aptekach leki refundowane mają być w tej samej cenie. Sztywne ceny spowodują ich wzrost, który najbardziej odczują chorzy stosujący droższe leki oryginalne np. pacjenci po przeszczepach.

Ustawa wprowadza zasadę łączenia leków o tym samym wskazaniu w grupę terapeutyczną objętą wspólnym limitem ceny. W jednej grupie znajdą się leki oryginalne i ich generyczne odpowiedniki, o ile mają podobne działanie terapeutyczne, zbliżony mechanizm działania i takie same wskazania.

Najtańszy z leków będzie wskazywał limit, do którego dopłaca NFZ. Jeśli pacjent kupi lek powyżej limitu, z własnej kieszeni pokryje różnicę w cenie, a te mogą się różnić nawet o kilkaset zł. Jedną z takich grup leków są leki immunosupresyjne, stosowane u pacjentów po przeszczepach. W przypadku niektórych produktów cena może wzrosnąć z ryczałtu 3,20 zł do około 120 – 150 zł za opakowanie.

Po przeszczepie muszą brać leki
- Gdyby do tego doszło rozłożyłoby to na łopatki całą transplantologię. Ludzie po przeszczepach muszą brać leki immmunopresyjne, a z reguły to ludzie biedni, których często nie stać nawet na dużo tańsze leki. Zapisywanie im medykamentu tak drogiego zakończyłoby się niewykupieniem go, a co za tym idzie odrzuceniem przeszczepu – mówi prof. dr hab. med. Władysław Sułowicz, konsultant ds. nefrologii dla woj. małopolskiego i podkarpackiego.

Oryginał czy generyk?
Przez lata leki immunosupresyjne były lekami oryginalnymi, co przekładało się na wysokie ceny. Kilka lat temu pojawiła się generyczna konkurencja. – W takiej sytuacji, pełne dofinansowanie do drogich leków jest zachowaniem nieracjonalnym – wyjaśnia Artur Fałek, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia.

Czy jednak stosowanie leków odtwórczych, konieczność przestawienia chorych z oryginalnego leku na lek generyczny nie odbije się na ich zdrowiu? – Nie można generalizować, faktem jednak jest, że tylko leki oryginalne mają pełne badania kliniczne, generyki spełniają oczywiście, w mniejszym lub większym stopniu wymogi terapeutyczne i często są równie skuteczne – mówi prof. Sułowicz. – Każdy pacjent jednak jest inny i wymaga indywidualnego podejścia do leczenia.

- Oryginalne leki są w pełni zastępowalne i tożsame co do właściwości farmakokinetycznych i farmakodynamicznych. Gdyby generyk nie miał takich samych właściwości jak lek referencyjny, nie przeszedłby badań biorównoważności. Leki w jednej grupie będą miały te same właściwości terapeutyczne, zbliżony mechanizm działania i takie same wskazania – zapewnia dyrektor Fałek.

Anna Moraniec

do “Oszczędzi NFZ, zapłaci chory”

  1. ZB

    To jednak prawda,że ..”Polska to dziki kraj”..A co z hasłami ” ..Człowiek jest najważniejszy”..”.By żyło się lepiej”..no co?

  2. JAŚ

    takie rzeczy tylko w Polsce

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.