Oszukali państwo na grube miliony!

Fot. Archiwum

RZESZÓW. Policja rozbiła grupę przestępczą – towar trafiał za granicę “na papierze”, w rzeczywistości był sprzedawany z zyskiem w Polsce.

Trzynastoosobowa grupa przestępcza została zatrzymana pod zarzutem fikcyjnego obrotu około 70 mln zł i niepłacenia podatku w wysokości blisko 16 mln zł. Wśród nich jest jedenastu mieszkańców województwa Podkarpackiego, jedna osoba z woj. małopolskiego i Ukrainiec. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności i grzywna.

Przez rok sprawę badali przez policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Początkiem ubiegłego roku dotarły do nich informacje, że na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego działa zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się przestępstwami podatkowymi. Powołano specjalną grupę, w skład której wchodzili policjanci i pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej w Rzeszowie.

By nie płacić podatku

Zatrzymani od 2009 roku zajmowali się fikcyjnym obrotem handlowym (przede wszystkim materiałami budowlanymi) na terenie krajów Unii Europejskiej. Zakupiony towar wywozili za granicę i dzięki temu unikali płacenia 23-procentowego podatku w Polsce. – Towar trafiał jednak za granicę jedynie na papierze, w rzeczywistości był sprzedawany z zyskiem w Polsce. Policjanci ustalili, że w karuzeli podatkowej brało udział wiele firm, tzw. słupów, przez które przechodziła nie tylko dokumentacja, ale i środki finansowe – podaje podkomisarz Paweł Międlar, rzecznik KWP w Rzeszowie.

Liczne przeszukania

Powołana przez policję grupa zajęła się przeszukaniem w sumie 35 mieszkań, firm i pojazdów na terenie województw podkarpackiego, małopolskiego i dolnośląskiego. – Zatrzymano i zabezpieczono dokumentację księgową, kilkanaście telefonów komórkowych oraz komputery, a na poczet przyszłych kar zabezpieczono pieniądze w gotówce oraz 6 samochodów na łączną kwotę blisko 320 tys. zł. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kwota niezapłaconego podatku to około 16 mln zł, natomiast kwota fikcyjnego obrotu to co najmniej 70 mln zł – wyjaśnia podkomisarz Międlar. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Wydział V Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie.

Ewelina Nawrot

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zbigniew
Zbigniew
8 lat temu

Odnoszę się tylko i wyłącznie do artykułu w temacie którego dyskutujemy-znajdują się w nim tylko i wyłącznie fakty: jest napisane że zatrzymano i pod jakim zarzutem. Już napisałem że kiedy celny winny to winny, ale jeśli nie może chodzić o celników to nie zwalajmy winy na nich za wszystko,w tym na to na co nie maja wpływu, ponieważ idąc tym tropem myślenia będziemy winić celników np. za to że burza z gradobiciem przekroczyła granice Polski. Gdzie winni to winni, ale tam gdzie nie ma ich winy to tej winy po prostu nie ma.

Zbigniew
Zbigniew
8 lat temu
Reply to  Zbigniew

A co do towaru za 500 tys.zł którego nie było, to okazuje się iż Ukrainiec towar przeładował więc wychodzi na to, iż ktoś mocno mija się z prawdą.

czytelnik innego forum
czytelnik innego forum
8 lat temu

Panie Zbigniewie , a może te artykuły połączyć – http://supernowosci24.pl/czlonek-grupy-lubaczowskiej-odprawil-towar-za-500-tys-zlotych-ktorego-nie-bylo/ , a po przeczytaniu wyciągnąć wnioski

Zbigniew
Zbigniew
8 lat temu

Kiedy celni są winni to są winni, ale czytelniku z innego forum- czytać artykuł należy właśnie powoli,uważnie i ze zrozumieniem-a w artykule jest jak byk napisane że obracano towarem NA TERENIE KRAJÓW UNII EUROPEJSKIEJ, a więc celnicy w TYM KONKRETNYM PRZYPADKU nie mają nic do rzeczy. Owszem,kiedy winni to winni-ALE NIE W PRZYPADKU DYSKUTOWANEGO ARTYKUŁU. Nie jestem celnikiem,ale czyżbyś patrząc w lustro widzi Pan przemytnika skoro tak zajadle atakuje Pan funkcjonariuszy tej formacji????Proponuję aby przeczytał Pan artykuł powoli, uważnie i ze zrozumieniem, a doczyta Pan że obracano towarem NA TERENIA KRAJÓW UNII EUROPEJSKIEJ i samo to stwierdzenie powinno Panu otworzyć… Czytaj więcej »

czytelnik innego forum
czytelnik innego forum
8 lat temu

Panie Zbigniewie, nie Pan spojrzy w lustro, czy nie widzi tam Pan czasami celnika, tak zajadle broni Pan tę formację jakby to oni byli najbardziej nieskazitelną częścią społeczeństwa, zejdż Pan na ziemię o otwóż Pan szeroko oczy, a czytać artykuły trzeba powoli, uważnie i ze zrozumieniem a póżniej wygłaszać mowy obrończe, chyba że jest Pan celnikiem i broni Pan swoich, bo to nieładnie kalać (srać) w swoje gniazdo.

czytelnik innego forum
czytelnik innego forum
8 lat temu

Członek „grupy lubaczowskiej” odprawił towar za 500 tys. złotych, którego …nie było? Wąski” tym razem przegiął niewąsko – mówią celnicy z Korczowej- Dziękujemy wam za pomoc – piszą do nas korczowscy celnicy niezwiązani z „grupą lubaczowską”. – To dzięki publikacjom w Super Nowościach „Matołek” przepadł w konkursie na zastępcę szefa – dodają. Czy naprawdę nasze doniesienia miały wpływ na tę decyzję dyrekcji Izby Celnej w Przemyślu? Nie wiemy. Faktem jest, że celnicy z Korczowej coraz bardziej nam ufają i informują nas o kolejnych „rewelacjach” z przejścia w Korczowej.Według informacji przekazanych nam przez informatorów, pod koniec stycznia na przejściu w Korczowej… Czytaj więcej »

Zbigniew
Zbigniew
9 lat temu

Powtórzę-artykuł dotyczy fikcyjnego obrotu towarami NA TERENIE KRAJÓW UNII EUROPEJSKIEJ. A wywóz towaru z Polski do np. Niemiec czy Francji NADAL jest WYWOZEM TOWARU ZA GRANICĘ. Reszta ze zwolnieniami VAT się zgadza,tylko że to nie celnicy tym się zajmują.

Zbigniew
Zbigniew
9 lat temu

W artykule wyraźnie napisano ” Zatrzymani od 2009 roku zajmowali się fikcyjnym obrotem handlowym (przede wszystkim materiałami budowlanymi) NA TERENIE KRAJÓW UNII EUROPEJSKIEJ”. Wyobraź sobie że póki co Polska ma granice nie tylko z Białorusią, ale również z np. Niemcami, a w takim przypadku celnicy nic a nic nie mają do Vat-u. Tak więc gdy towar jest wywożony za granicę to nie znaczy że za Bug,ale również do innego państwa eurokołchozu,np. Niemiec-to naprawdę jest państwo leżące za granicą Polski. Tak więc celnicy nie maja tu nic do odprawy.

czytelnik innego forum
czytelnik innego forum
9 lat temu

do Pana Zbigniewa
towar wywieziony za granicę jest objęty stawką VAT – „zero”, czyli sprzedawany jest w cenie netto, ale taka faktura eksportowa musi być potwierdzona przez celnika w momencie przekraczania granicy, taka potwierdzona faktura pozwala na odpisanie podatku należnego tj.23%, nie będę tutaj tłumaczył rozliczeń finansowych pomiędzy sprzedającym a odbiorcą tego towaru i tej faktury za granicą, zapoznaj się z prawem celnym i obrotem towarowym w eksporcie a póżniej zabieraj dłos w obronie tych „pokrzywdzonych”.

Zbigniew
Zbigniew
9 lat temu

DO CZYTELNIKA Z INNEGO FORUM
LITOŚCI-CZŁOWIEKU!!!!!!!! Czytanie ze zrozumieniem jak widzę jest Twoja słaba stroną-ośmielę się napisać iż nie potrafisz czytać ze zrozumieniem-a jeśli nie potrafisz nie pchaj się na afisz. Dlaczego od razu czepiłeś się celników-przecież w artykule jest napisane „Zatrzymani od 2009 roku zajmowali się fikcyjnym obrotem handlowym (przede wszystkim materiałami budowlanymi) na terenie krajów Unii Europejskiej” A to znaczy że ów towar nie był odprawiany przez celników. Dopuść takiego do internetu—żenada.

celnik
celnik
9 lat temu

Grupa Lubaczowska robi to od lat, Korczowa jest wciąż miejscem gdzie można to załatwić, ostatnio 23/24-01-12 wpadł dokument potwierdzony przez funkcjoanriusza(rodzonego brata arcybiskupa) bez towaru na pół miliona złotych. Wcześniej jeździł tytoń i alkohole oraz materiały budowlane, zamieszani są w to od celników do kierownika oddziału, powstało na ten temat szereg artykułów w Super Nowościach.

czytelnik innego forum
czytelnik innego forum
9 lat temu

cytat z artykułu – „Zakupiony towar wywozili za granicę i dzięki temu unikali płacenia 23-procentowego podatku w Polsce. – Towar trafiał jednak za granicę jedynie na papierze, w rzeczywistości był sprzedawany z zyskiem w Polsce.”
pytanie – a który to celnik i z którego Oddziału Celnego potwierdzał te dokumenty wywozowe pieczątką o treści :Towar opuścił granice UE, Izby Celne potworzyły teraz różnego rodzaju „Miejsca wyznaczone”, „miejsca uznane”, czyżby te niby miejsca miały służyć do tych celów? – tzn. do podbijania dokumentów wywozu?

Józef
Józef
9 lat temu

HMM – co racja to racja, cieplej się robi koło oszustów , choć mam wrażenie że to tylko straszenie „biznesmenów z Bożej Łaski”. Zewsząd widać niedoróbki prawne nie tylko te wym. wyżej. Od siebie dodam : co stoi na przeszkodzie aby UKS-y poszperały w takich przypadkach firm słupów o koszty utrzymania ich rodzin i delikatnie zaproponowały całkowity przepadek mienia w przypadku stwierdzenia takich praktyk?. Ale to trzeba chcieć!. W takim przypadku dla cwaniaków zamknąłby się lewy dochód , a tym samym uczciwi POLACY nie musieli by pracować do śmierci , zamiast pożyć na zasłużonej emeryturze.