Oszustwa na częściach samochodowych

PODKARPACIE. Sprzedaż części pojazdu wycofanego z eksploatacji jest nielegalna

- Nie wiedziałem, że to zabronione – taka jest najczęstsza reakcja osób, które dowiadują się, że sprzedając elementy samochodu wycofanego z eksploatacji łamią prawo. A nie jest to rzadkość, bo na Podkarpaciu dynamicznie rozwija się internetowy handel używanymi częściami samochodowymi. A przecież za wymontowywanie na „dziko” i późniejszą sprzedaż elementów z takiego pojazdu grozi wysoka kara. Nawet 300 tys. zł.

Eksperci oszacowali, że w skali kraju z ponad miliona samochodów wycofanych z eksploatacji w 2009 roku, do legalnych stacji recyklingowych trafiła jedynie jedna czwarta. Łatwo obliczyć, że co najmniej 750 tysięcy samochodów „gdzieś zniknęło”. Tarcze, klocki, wtryskiwacze, szyby, wydechy, pompy, przewody paliwowe – na popularnych serwisach aukcyjnych nie ma problemu z kupnem tych „prawie nowych” elementów. Okazuje się, że słowo „prawie” również w tym przypadku robi dużą różnicę, która może wysoko kosztować sprzedawcę.

Nielegalny proceder

Jak dowiedzieliśmy się w Departamencie Kontroli Rynku Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, części z samochodów wycofanych z eksploatacji mogą wymontowywać tylko licencjonowane stacje. Za nieprzestrzeganie tego przepisu Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska może nałożyć karę od 10 do nawet 300 tys. zł. Okazuje się, że „dzikim” stacjom demontażu opłaca się uiścić karę i nadal prowadzić intratny proceder. Taka działalność nie jest opodatkowana, prócz tego nie ponosi się kosztów utylizacji odpadów.

Niższe koszty

Montaż używanych części wydatnie obniża koszty naprawy. Np. nowy reflektor do auta średniej klasy to wydatek powyżej 500 zł, a za używany trzeba zapłacić około 150-300 zł. Taka sytuacja powtarza się z innymi elementami, które mogą się uszkodzić zarówno w wyniku zużycia, jak i podczas kolizji. Zatrważa fakt, że prócz świateł czy zderzaków można kupić części, które ulegają naturalnemu zużyciu w trakcie eksploatacji. Instalacja używanych tłumików, elementów zawieszenia, układu kierowniczego, a nawet części układu hamulcowego i poduszek powietrznych, mija się z celem. Wyposażenie, która ma wpływać na bezpieczeństwo, wydatnie je obniża. Dlatego zaopatrując się w części „z drugiej ręki”, należy sprawdzać ich faktyczne pochodzenie.

Paweł Malinowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.