Pacjencie – dopłacisz do leczenia!

Jeszcze nie wiadomo za co będziemy współpłacić w placówkach medycznych, pewne jest jednak, że zaczniemy. Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. Braki w kasie NFZ spowodują poważne ograniczenie liczby świadczeń gwarantowanych.

- Dopłaty do świadczeń uderzyłyby w najuboższą część społeczeństwa. Ludzie nie chodziliby do lekarzy, a następnie trafiali do szpitali jako “ciężkie przypadki” – tak dwa lata temu minister zdrowia uzasadniała rezygnację z wprowadzenia współpłacenia chorych. Dziś wiceminister zdrowia Sławomir Neumann mówi: – Nieprawda, że konstytucja gwarantuje wszystkim obywatelom wszystkie usługi medyczne za darmo. Żaden kraj na świecie nie jest w stanie zapewnić takiej opieki. Dlatego konieczne jest współpłacenie i ustalenie nowego, bardziej racjonalnego koszyka usług finansowanych z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Co to znaczy? Ano to, że od nowego roku będziemy dopłacać do leczenia.

Budżet NFZ jest niewystarczający, żeby objąć nim wszystkie potrzeby zdrowotne Polaków. Są dwa rozwiązania: można podwyższyć składkę zdrowotną, ale na to nie ma zgody społecznej, albo ograniczyć koszyk świadczeń.

To, co z niego wypadnie, będzie można objąć dodatkowym ubezpieczeniem zdrowotnym – uważają eksperci. Projekt ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach ma być gotowy po wakacjach. Na razie resort rozpoczyna cykl spotkań w tej sprawie z ubezpieczycielami i firmami oferującymi abonamenty.

- Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne to dodatkowy dopływ gotówki do publicznych placówek, a więc możliwość doposażenia szpitali z korzyścią dla wszystkich pacjentów, a przede wszystkim szansa na lepsze wykorzystanie potencjału, który posiadamy. W wielu obszarach moglibyśmy wykonywać więcej zabiegów, bo mamy takie możliwości i kadrowe, i sprzętowe. Ogranicza nas tylko limit świadczeń, za który płaci NFZ, stąd czasem drastyczne ograniczanie dostępu do diagnostyki i leczenia. Wprowadzenie tych rozwiązań wymagałoby oczywiście stworzenia mechanizmów monitorujących, które eliminowałyby nadużycia, nie pozwalałyby na dyskryminowanie pacjenta z podstawowym ubezpieczeniem, czyli spychania biedniejszych na margines – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.
NFZ ma pomysł, co zmienić

Narodowy Fundusz Zdrowia przedstawił ministerstwu zdrowia swoje propozycje dotyczące zmian w koszykach świadczeń refundowanych. Chce, by dzieci i osoby starsze otrzymały szerszy zakres usług stomatologicznych kosztem osób dorosłych. Proponuje też, by zróżnicować świadczenia opieki długoterminowej w zależności od stanu pacjenta. Postuluje zmiany z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz podstawowej opieki zdrowotnej. – Chcemy też, by koszyk świadczeń szpitalnych był bardziej racjonalny niż obecnie – mówi Agnieszka Pachciarz, prezes Funduszu.

***
O współpłaceniu pacjentów mówi się od lat, ale to trudna, niepopularna decyzja więc politycy odsuwali ją w czasie. Dziś mamy kryzys, którym można wszystko wytłumaczyć. Także to, że brakuje pieniędzy na leczenie. Współpłacenie pacjentów wejdzie więc na pewno. Na początek może w niedużym zakresie, ot z koszyka świadczeń gwarantowanych wypadną procedury miej popularne, nowocześniejsze, żeby ludzi oswoić. Potem pójdzie po równi pochyłej.

Anna Moraniec

do “Pacjencie – dopłacisz do leczenia!”

  1. blokers

    od pierwszego lekarze rodzinni zobowiazani są do wystawiania skierowań do; zielarzy,odczyniaczy uroków,bioenergonautow i wszelkich tego rodzaju specjalistow.Adresy na stronach NFZtu

  2. młody

    Arlukovich naczelny eutanazjasta Polaków

  3. bramkarz

    Brak pieniędzy w NFZ wynika przede wszyskim z tego że lekarze zarabiaja wręcz nie wyobrażalne pieniądze, które wypłaca im własnie NFZ po przez szpitale Dla przykładu : czy to jest etyczne , aby lekarz dostawał za dobowy dyżur tyle co pielęgniarka za cały miesiąc TAK TAK od 1500zł do 2000 zł taki dyżur kosztuje A mgr pielęgniarstwa czy położnictwa dostaje to za miesiąc i też dyżuruje w nocy i też bardzo często ma wyższe wykształcenie Na dodatek musi często trzymać lekarza za rękę przy operacji czy zabiegu – bo ma większe doswiadczenie jak nie jeden lekarz , który się uczy na żywym organiżmie Nawet nie wiecie kochani ile zawdzięczacie tym bystrym pielęgniarkom i położnym – ale dla nich nie ma pieniędzy OTO POLSKA PANA TUSKA Jednym bez uzasadnienia wszystko , bo potrafią skutecznie zaszantażować Państwo Polskie a drugim jałmużna

  4. rogol

    Klamie.W Canadzie takie swiadczenia sa.Przenajmniej w Ontario gdzie mieszkam.
    Za nic sie nie placi nawet za pobyt wszpitalu czy specjalistyczne badania.
    Moze ten pan przyjzalby sie jak to robia w Canadzie a potem mowil ze; zaden kraj na swiecie.

  5. Edward

    Chora Służba Zdrowia, chory NFZ, chory RZĄD. Tylko my społeczeństwo musimy być zdrowi. Po co wogóle płacimy składki na ubezpieczenie zdrowotne. Chooooooooooooooreeeeeeeeeee………………………………………..

  6. Ambroży

    Przyczyna ciągle w/g mnie tkwi w bardzo złej organizacji służby zdrowia rozpoczętym przez Sawicką, Kopaczową i i obecnego Arłukowicza. Wymieniam tylko najprostsze głupoty popełniane przez NFZ:
    1. brak odpowiedniej wyceny świadczeń i kontraktowanie drogich świadczeń w osobnych tworzących się prywatnych tworach odmawiających przyjmowania trudnych i nie tak bardzo rentownych świadczeń.
    2. Płacenie lekarzom w przychodniach (odwalających byle jak pacjentów i nie przestrzeganie przez nich określonych godz pracy – po części wtedy już pracują w swoich prywatnych gabinetach)
    3. Zastanowić się nad ilością i rodzajem leków refundowanych w 100% (np różnej maści kombatantom , którzy zaopatruje w bezpłatne leki swoje rodziny).
    4.Ordynatorowie oddziałów powinni się zdecydować albo na kierowanie oddziałem , albo prowadzić prywatne gabinety i naganiać w ten sposób przez swoje gabinety pacjentów.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.