„Paliwo jest tanie, ale nie ma kto jeździć”

portrety biznesowe

Rozmowa z dr. Jakubem Boguckim, analitykiem rynku paliw portalu e-petrol.pl

– Dlaczego ostatnie tygodnie przyniosły lawinowe spadki cen paliw?
– Powodów jest kilka. Pierwszy dotyczy szeroko rozumianego rynku międzynarodowego, a konkretniej mowa o epidemii koronawirusa. Chińska gospodarka, która jako pierwsza odczuła reperkusje pandemii, ze względu na ograniczenia i obostrzenia, nie była w stanie wykorzystać zasobów ropy. Następnie podobny problem objął większość krajów na świecie, gdzie popyt na paliwo jest dziś nieadekwatny do wysokiej podaży. Nie działają zakłady pracy, branże transportowe i turystyczne, a ludzie od wielu dni przebywają w domach, przez co nie jeżdżą samochodami. Efekt? Zapasów paliwa jest sporo, trzeba się ich pozbyć, więc ceny lecą w dół.

Sprawa napięcia pomiędzy krajami arabskimi a Rosją również ma wpływ na stawki paliw?
– Wojna cenowa na linii kraje arabskie – Rosja widoczna jest od wielu tygodni. OPEC (organizacja międzynarodowa krajów producentów ropy naftowej – przyp. red.) 6 marca nie doszedł do porozumienia z Rosją w sprawie ograniczenia produkcji ropy. W efekcie mamy wyścig „kto przy niskich stawkach jest w stanie taniej wyprodukować ropę”. To wpływa na ceny paliw w Polsce.

Litr Pb95 kosztuje już 3,69 zł, a w Toruniu pojawiła się nawet stawka 3,25 zł…
– Byłbym zaskoczony, gdybym zauważył na stacji benzynowej taką cenę, ale obecnie mamy tak nietypowy czas, że wszystko jest możliwe. Szczególnie markety zajmujące się sprzedażą paliw mają specyficzną politykę cenową. Niskie stawki widać dziś w wielu rejonach krajów.

Kiedy przy dystrybutorach znowu zapłacimy więcej? Po świętach, w maju czy na wakacjach?
– To trudne pytanie, które powinniśmy skierować do epidemiologów, bo to oni mogą wyrokować, kiedy koronawirus ustąpi. Ceny paliw będą uzależnione od powrotu do życia gospodarki, funkcjonowania zakładów pracy, wyjścia z domów ludzi. Myślę, że upłynie jeszcze kilka tygodni, zanim okoliczności się poprawią. Następnie wzrost cen będzie raczej stopniowy niż gwałtowny. Z drugiej strony musimy zdać sobie sprawę z faktu, że obecnie cieszymy się, że stawki ON i Pb95 są niskie, lecz na tanim paliwie nie ma kto jeździć.

Rozmawiał Kamil Lech

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
maniek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
maniek
Gość
maniek

A po wszystkim trampolina, litr 8 zł