Paliwowa terapia szokowa

- Taka polityka to nic innego jak przyzwyczajanie ludzi do drogiego paliwa - mówi Ryszard Paulo z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, właściciel stacji benzynowej w Rzeszowie. - To zwykły marketing ze strony koncernów paliwowych i działania takie nasilają się, kiedy cena paliwa ma przekroczyć kolejną psychologiczna granicę.

PODKARPACIE. Paliwo drożeje “w razach”, czyli jak oswoić Polaka z paliwem po 6 zł.

Paliwa już prawie osiągnęły cenę 6 zł za litr i nagle się cofnęły średnio o około 10 groszy na litrze. To już nie pierwszy taki manewr w ciągu ostatnich miesięcy. Paliwa co chwile biją kolejne cenowe rekordy, a za chwilę nieco odpuszczają. Koniec końców w tej huśtawce podwyżek i obniżek paliwo krok po kroku konsekwentnie drożeje.

Kto jest w stanie policzyć liczbę obniżek i podwyżek cen benzyny w tym roku? Często są to wręcz groszowe korekty ceny, ale utrzymują nas w przekonaniu, że ceny paliw wahają się, a nie tylko rosną. Na początku stycznia litr Pb95 kosztował 5,45 zł. Dziś jest to już 5,86 zł. W tym czasie cena paliwa zmieniała się to w górę, to w dół ponad 100 razy. Daje to zmianę ceny częściej niż co 3 dni.

- To jest zabieg marketingowy, ma on na celu przyzwyczaić ludzi do wysokich cen paliw – mówi Ryszard Paulo z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, właściciel stacji benzynowej w Rzeszowie. – Osiąga się to za pomocą częstych zmian ceny, ale ogólny efekt jest taki, że tankujemy coraz drożej.

Zabieg ów polega na tym, ze cena paliwa nagle idzie do góry, bije kolejny cenowy rekord, po czym jest odrobinę obniżana. W ten sposób kierowcy myślą, że jednak nie była to taka drastyczna podwyżka i jakoś przełykają kolejną gorzką pigułkę.

Prześledźmy ostatnie miesiące. Paliwo drożało od września ubiegłego roku od ceny 4,99 zł do ceny 5,45 na początku 2012. Wydawało się, że sytuacja się ustabilizuje, ale tylko na krótko.  W kwietniu tego roku padł kolejny rekord – benzyna na stacjach kosztowała już 5,89 zł za litr, wszyscy w napięciu czekali na przekroczenie granicy 6 zł, wielu wieszczyło, że to nieuchronne. Jednak czerwcu i lipcu staniała nawet o 30 groszy na litrze. Teraz znów pnie się do góry. Nie dzieje się to jednak tak prosto, ale znów skokami. Efektem jest benzyna już po 5,90 zł. Zanosi się, że cena spadnie do końca tego tygodnia od 5 do 10 groszy na litrze Pb95.

Za tymi zmianami na stacjach stoją zmiany ceny hurtowej, która zmienia się ponad 100 razy w ciągu 9 miesięcy. Ceny hurtowe ustala Orlen i Lotos, dwa koncerny, które mają w Polsce praktycznie monopol na sprzedaż paliw w hurcie.

***
6 zł za litr bezołowiówki  zapłacimy już niebawem. Koncerny poczekają jednak aż się z tą myślą oswoimy. Zanim na stacjach zobaczymy PB95 po 6 zł litr doświadczymy wahnięć pomiędzy ceną 5,79 i 5,99 zł za litr. W końcu łatwiej przyjdzie nam przekroczyć kolejną psychologiczna granicę. Łatwiej oczywiście z punktu widzenia psychologicznego, ale z pewnością nie ekonomicznego.

Artur Getler

do “Paliwowa terapia szokowa”

  1. emigrant

    Normalka na zachodzie. Paliwo w ciagu 1 dnia ma zmieniana cene na stacji paliw nawet kilkukrotnie.
    O co chodzi ?
    Kupuj jak chcesz i gdzie chcesz. Wolny rynek. To jest to !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.