Pamiętali o Lee…

Rzeszowscy kibice pamiętają o Lee Richardsonie. Fot. Marcin Jeżowski

ŻUŻEL. W poniedziałek 13 maja minął rok od tragicznej śmierci żużlowca PGE Marmy Rzeszów, Lee Richardsona.

Przypomnijmy, że Anglik zmarł wskutek upadku w 3. biegu ubiegłorocznego meczu Betardu Sparty Wrocław z PGE Marmą Rzeszów.

O Lee pamiętali rzeszowscy kibice speedwaya, którzy w poniedziałek na wyjściu z pierwszego wirażu toru przy ul. Hetmańskiej, czyli dokładnie w tym samym miejscu, w którym miał miejsce upadek Richardsona na torze we Wrocławiu, zapalili znicze i odmówili modlitwę w intencji żużlowca.

Cześć Jego pamięci…

mj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.