Pan Tomek to ma refleks!

W tym kraju, to trzeba mieć refleks! Ekspert orzekł, że słup jest dobry, policjanci dołączyli orzeczenie do akt historii wypadku, a dzień później ten sam słup mógł być sprawcą zdecydowanie groźniejszego wypadku. Fot. gorakalwaria.net

GÓRA KALWARIA, STALOWA WOLA. Niewiele brakowało, a stalowowolski magistrat musiałby kupować nowe auto. Skończyło się na strachu, ale zdarzenie pokazało, ile w tym kraju warte są opinie ekspertów.

Brakowało bardzo niewiele, by stalowowolski magistrat nie miał flagowego vw passata. O innych nieszczęściach nie chcemy nawet myśleć. Wisiały one dosłownie w powietrzu i spadły z siłą ciężkiego betonu, gdy urzędowe auto przejeżdżało przez Górę Kalwarię (Mazowieckie), w drodze do Warszawy. Refleks kierowcy spowodował, że skończyło się na drobnych zarysowaniach na lakierze vw.

Do przedziwnego zdarzenia drogowego doszło w czwartek ok. godz. 8. rano. Magistracki passat mknął z ważnymi dokumentami do stolicy, gdy na ul. Pijarskiej nagle spadł przed nim betonowy słup. Na szczęście zadziałało wszystko jak trzeba, czyli refleks kierowcy i hamulce. Auto dosłownie „pocałowało” słup leżący przed nim na jezdni.

Słup teoretycznie powinien stać
- Kątem oka zobaczyłem, że słup leci na mnie – mówi Tomasz Jarmuł, kierujący wówczas magistrackim passatem. – Wcisnąłem hamulce i auto stanęło prawie w miejscu. Nawet nie chcę myśleć, co by się stało, gdyby górna część słupa z metalowymi elementami uderzyła w przednią szybę samochodu.

Faktycznie, ufff! Pana Tomka zaniepokoiła jadąca przed nim ciężarówka, wioząca wózek widłowy na przyczepie. Siłą rzeczy obserwował jej ładunek i to uratowało mu życie. W pewnym momencie wózek zahaczył o luźno zwisający kabel, który pociągnął za sobą słup. Słup był uszkodzony i runął na jezdnię. Pozostaje pytanie, dlaczego uszkodzony słup stał przy jezdni w samym centrum miasta?

Otóż dzień wcześniej uderzył w niego osobowy nissan, którym kierował 18-letni chłopak. Wyszczerbienia w betonowym słupie były na tyle widoczne, że policjanci wezwali eksperta z TP SA, do której słup należy. Ten orzekł, że słup jest dobry i doczeka do rutynowej wymiany. Postał pół doby i runął. Dla uspokojenia informujemy, że w passacie nie było prezydenta, który zwykle tym autem się przemieszcza.

jam

do “Pan Tomek to ma refleks!”

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.