Parlamentarzyści przez dwa miesiące nic nie zrobią, ale i tak zarobią

Posłowie za nic nie robienie przez 5 miesięcy mogą dostać maksymalnie 50 tys. zł, w najgorszym przypadku za 2-miesięczną labę – 20 tys. zł

KRAJ, PODKARPACIE. Darmozjady z Sejmu i Senatu dostaną pensje, mimo, że nie będą pracować.

W tym tygodniu posłowie po raz ostatni w tej kadencji zasiądą w ławach Sejmu. Potem będą mieli wolne aż do wyborów, a nawet dłużej – do dnia, gdy zainaugurowany będzie początek kolejnej kadencji parlamentu. Mimo że posłowie nie będą już pracować, to za nic nie robienie czekać ich będzie nagroda i to potrójna – aż dwie pensje za październik i listopad oraz odprawa.

To ostatnie parlamentarzysta dostanie w przypadku, gdy nie wystartuje w wyborach albo na niego nie zagłosują. Wtedy taki delikwent może liczyć na odprawę w wysokości…. 30 tys. zł. Biorąc pod uwagę jeszcze dwie pensje za październik i listopad, każda po 10 tys. zł, to maksymalnie szczęśliwiec za nic nie robienie dostanie 50 tys. zł. Jest czego pozazdrościć.

- To skandal żeby posłowie nic nie robili, i dostawali za to pieniądze i to ogromne – mówi pan Jan z Rzeszowa. – Gdybym to ja poszedł sobie na wolne na dwa miesiące i domagał się jeszcze wypłaty, to po pierwsze pracodawca zwolniłby mnie, a po drugie wyśmiałby, że chcę pieniądze za nic.

Żyć nie umierać

Parlamentarzyści, którzy sami decydują o swoich zarobkach, nic jednak nie robią sobie z utyskiwań zwykłych obywateli. Nie dość, że mają immunitet, podróże na koszt podatnika, darmowe przejazdy pociągiem i bezpłatne przeloty samolotem, nisko oprocentowane kredyty nieosiągalne dla zwykłego Polaka, to jeszcze postanowili coś uskubać z kasy Sejmu – spore pensje, które im się nie należą. W sumie dostaną pensje za pięć miesięcy, w których nic nie zrobili dla dobra kraju. Dwie z nich otrzymają za październik i listopad, pozostałe stanowić będą odprawę liczoną za okres trzech miesięcy. Jednym słowem, żyć nie umierać!

Wezmą też na biuro i hotel

To jednak nie wszystko jeżeli chodzi o fundusze dla parlamentarzystów. Przez najbliższe miesiące będą mieli oni możliwość pobierać pieniądze na funkcjonowanie biur poselskie oraz z tzw. funduszu reprezentacyjnego. Z niego opłacą swoje przejazdy i pobyt w dobrych hotelach.

Mariusz Andres

do “Parlamentarzyści przez dwa miesiące nic nie zrobią, ale i tak zarobią”

  1. roman

    no i wychodzi cała prawda- nie ważna jest partia / nie ważny program / nie ważne inne cele – ważna jest KASA- i TYLKO KASA – banialuki – opowiadania przed wyborami ja już słyszę ponad 60 lat i proszę za friko już im dają – no to jak to jest- niewolnik zapiernicza za grosze – ustalą mu limit godzinowy na miesiąc a oni co nic nie robią – dostają mamonę no robią buble prawne- nowelizacje złego prawa i naciskają przyciski często nie wiedząc co jest głosowane – wciskają w głowy niewolników temat kryzysu a sami co – ich kryzys się nie ima oni są z innej gliny – a mają wszystko podobno robić dla dobra niewolnika – a robią dla czyjego dobra – no dla swojego – i to jest w porządku nie – to fałsz- zgnilizna i zakłamanie – - jad płynący z ich szczekaczek przed każdymi wyborami – bo potem jest tylko szelest mamony.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.