Partyzant bez strat. ZDJĘCIA

Jak przystało na derby, w sobotnim meczu nie zabrakło twardej walki.

PARTYZANT TARGOWISKA – KARPATY KROSNO. Ireneusz Zarzyka “uciekł” z wesela swojej siostry, by pomóc kolegom w walce z niepokonanymi do soboty na wyjeździe krośnianami.

ZOBACZ ZDJĘCIA!

Gol Damiana Łanuchy z rzutu karnego przesądził o sobotnim zwycięstwie Partyzanta nad Karpatami. To czwarta wygrana ekipy Mirosława Kality w czwartym meczu przed własną publicznością. Krośnianie nie wykorzystali szansy powrotu na fotel lidera.

Zgodnie z oczekiwaniami, spotkanie wywołało duże zainteresowanie wśród fanów obu drużyn. Niestety, spora grupa kibiców nie dostała się na stadion. Z takiego obrotu sprawy niezadowolony był prezes Partyzanta, Stanisław Kubal: – Policja nie wyraziła zgody na sprzedaż biletów na miejsca stojące. Mogliśmy zatem wpuścić na stadion tylu kibiców, ile jest krzesełek. Szkoda, bo musimy do tego meczu dołożyć – wyjaśniał szef klubu z Targowisk.

Humory prezesowi Kubalowi poprawili sami piłkarze. W polu karnym gości Marcin Włodarski faulował Rafała Nikodego, a “jedenastkę”, nie bez problemów (piłka przewinęła się po rękach Hajduka) na gola zamienił Damian Łanucha. Przez większą część spotkania zanosiło się jednak na podział punktów. Pierwsza godzina to typowa walka dwóch lokalnym drużyn. Oprócz gry w piłkę było także trochę zapasów i utarczek słownych, czyli derbowa codzienność. Po zmianie stron prowadzenie miejscowych mógł z kolei podwyższyć Ireneusz Zarzyka, który jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Napastnik Partyzanta był jednak tego dnia myślami zupełnie gdzie indziej. Na stadionie pojawił się… ubrany w odświętny garnitur, mniej więcej kwadrans po rozpoczęciu gry. – Nasze zwycięstwo chcieliśmy dedykować siostrze Irka, która w sobotę wychodziła za mąż. Kamili i jej mężowi, Mariuszowi życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze życia – wyjaśnili po końcowym gwizdku całą sytuację gracze Partyzanta. Zarzyka ostatecznie pojawił się na boisku w II połowie, a tuż po zakończeniu meczu w dobrym humorze pojechał na ciąg dalszy rodzinnych uroczystości.

PARTYZAT – KARPATY
1-0 (0-0)
1-0 Łanucha (72. – karny)
PARTYZANT: Krawczyk – Sierżęga, Remut, Zych, Słaby, Fryc (87. Łach), Łanucha, Wierdak, Borowczyk, Wójcik (58. Zarzyka), Nikody (77. Ginalski)
KARPATY: Hajduk – Jarząb, Gonet, Łukaczyński, Włodarski, Sikorski (69. Sedlaczek), Bożek (80. Rachwał), Stanisz (75. Koncewicz), Chmielowski (80. Woźniak), Radulj, Buczek.
Sędziował Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Żółte kartki: Nikody, Łanucha, Sierżęga oraz Włodarski, Stanisz. Widzów 600.

Marcin Jeżowski

 

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.