Partyzant zwolnił trenera

III LIGA. Sanoczanin Piotr Kot zastąpił Mirosława Kalitę.

Mirosław Kalita wczoraj po raz ostatni poprowadził zajęcia z piłkarzami Partyzanta Targowiska. – Zostałem zwolniony. Umowę o pracę rozwiązaliśmy za porozumieniem stron – potwierdził nasze informacje były już trener dziewiątej drużyny III ligi.

21 miesięcy trwała przygoda Mirosław Kality z zespołem z Targowisk. Awansował z nim do trzeciej ligi, w poprzednim sezonie beniaminek zajął wysokie, piąte miejsce. – Apetyty wzrosły, sponsorowi i szefom klubu zamarzyła się druga liga. Niestety, w sezon nie weszliśmy tak, jak zakładaliśmy – przyznaje Kalita.

Teraz staż w Jagiellonii?
Czarę goryczy u działaczy przelał niedzielny remis z Siarką (2-2), po wcześniejszych wyjazdowych porażkach na piłkarzy i sztab szkoleniowy nałożono kary finansowe i postawiono ultimatum. Kalita zapłacił za kiepską postawę zespołu poza domem (brak punktu w czterech spotkaniach), choć nie jest też tajemnicą, że w ostatnich miesiącach trenerowi i działaczom zaczynało być nie po drodze. – Ale rozstaliśmy się w zgodzie. Drużyna grała poniżej możliwości, bo dopadły nas kontuzje, a część zawodników najzwyczajniej zawiodła. Nie byliśmy w stanie zastąpić stopera Adriana Konrada, który złamał nogę. Krzysztof Sierżęga, inny kluczowy piłkarz, wciąż nie jest zdrowy i gra na pół gwizdka – tłumaczy Kalita.

Ekstrener Partyzanta nie chowa głowy w piasek. – To ja odpowiadam m.in. za transfer Irka Grybosia, który strzelił zaledwie trzy gole. Na słabej formie napastnika rzutują jego problemy osobiste, o czym mało kto wie.

Co teraz będzie porabiał Mirosław Kalita? – Poczekam na jakieś ciekawe propozycje, pewnie kiedyś się pojawią – uśmiecha się – Poważnie zastanawiam się jednak nad wyjazdem na staż do Jagiellonii. Opiekunem ekipy z Białegostoku jest Czesław Michniewicz. To prawie rodzina, jestem chrzestnym jego syna – kwituje.

Z Sanoka do Targowisk
Marek Sokół, były zawodnik Partyzanta, obecnie dyrektor klubu: – Wszyscy w Targowiskach Mirka Kalitę darzymy wielkim szacunkiem. To on wyciągnął zespół na wyższy poziom, ale jak to w życiu bywa, czasem coś się kończy i trzeba szukać innych rozwiązań. Nowym szkoleniowcem Partyzanta został Piotr Kot, który z powodzeniem pracował w Stali Sanok (ostatnio z juniorami starszymi tego klubu – red.). Jesteśmy przekonani, że warto dać mu szansę – mówi Sokół.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.