Pas zieleni ochroni dzieci przed ruchliwą drogą

Plac zabaw przy pływalni krytej na osiedlu Smoczka niemal każdego dnia jest pełen małych dzieci. A tuż obok jest ruchliwa ul. Wolności. Fot. Autor

MIELEC. Czy radni wyręczą władze miasta i stworzą zielone ogrodzenie placu zabaw?

Plac zabaw przy pływalni krytej na osiedlu Smoczka wciąż nie jest odgrodzony od ruchliwej drogi to, żeby budować tam jakiś mur, płot, czy coś takiego – dwa miesiące temu mówiła radna Elżbieta Moskal. – Mam na myśli oddzielenie tego miejsca od tej bardzo ruchliwej drogi najlepiej jakimś pasem zieleni. Może należałoby zasadzić tam jakiś krzewy, tuje, czy coś takiego – apelowała radna Moskal. I co? I nic.

Plac zabaw przy pływalni jest bardzo często odwiedzany przez najmłodszych mielczan. Problem w tym, że w bliskim sąsiedztwie jest droga, na której raz za razem śmigają rozpędzone samochody. O tragedię naprawdę nie trudno. Wie coś o tym radna Elżbieta Moskal. – Na tym placu zabaw jest naprawdę bardzo dużo dzieci, które wdychają spaliny z ul. Wolności, a do tego są narażone na śmiertelne niebezpieczeństwo – mówiła w czerwcu b.r.

Prezydent Janusz Chodorowski nie odniósł się do tego ani słowem. Ale wydawało się, że powstanie “zielonego ogrodzenia” jest tylko kwestią czasu. – Tymczasem, nikt na ten temat do tej pory nie powiedział żadnego słowa, a prosiłam o to bardzo grzecznie – irytuje się Elżbieta Moskal. – Jeżeli tak dalej będzie, to poproszę wszystkich radnych o to, żeby złożyli się po 10 zł, bo tyle kosztuje jeden krzak tui Osobiście je wsadzimy i nie będzie problemu.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.