„Pasiaki” zostały w szatni

Znicz Pruszków zrewanżował się Apklan Resovii za porażkę z pierwszej rundy, kiedy to przegrał w Rzeszowie aż 0-3. Fot. Wit Hadło

ZNICZ PRUSZKÓW – APKLAN RESOVIA. Po drugiej z rzędu porażce rzeszowianie spadli na 4. Miejsce.

Na finiszu tegorocznych zmagań piłkarze Apklan Resovii dostali zadyszki. W niedzielę w Pruszkowie w pięć minut stracili dwa gole.

Pierwsza połowa była wyrównana, choć to nasz zespół miał lepszą okazję. Niestety, Daniel Świderski w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę obok słupka. – Szkoda. Napastnik tej klasy musi to wykorzystać – nie mógł odżałować Szymon Grabowski, trener Apklan Resovii. Gorzej, że jego zespół został w szatni, na drugą połowę wyszedł rozkojarzony i w pięć minut zrobiło się 2-0 dla gospodarzy. – O ile pierwszą straconą bramkę można zrozumieć, bo padła w zamieszaniu po rzucie rożnym, o tyle druga to jakiś żart. Gol z niczego, do teraz nie wiem, jak ta piłka znalazła się w naszej siatce – irytował się szkoleniowiec biało-czerwonych, którzy w 70 minucie złapali jednak kontakt. Piotra Misztala ładnym strzałem pokonał Grzegorz Płatek i resoviacy rzucili się w pościg za rywalem. Było sporo dośrodkowań i strzałów, w doliczonym czasie pruszkowianie wybili nawet piłkę z linii – tym razem fortuna sprzyjała Zniczowi. – Ech, gdyby nie ten przestój na początku drugiej połowy, zapewne nie przegralibyśmy. Naprawdę nic nie wskazywało, że zgubimy tutaj punkty – wzdychał Szymon Grabowski, który w końcówce obejrzał żółtą kartkę. – Protestowałem, bo sędzia ewidentnie się pomylił. Pokazał kartkę Płatkowi, ale to nie nasz pomocnik, lecz zawodnik gospodarzy zatrzymał piłkę ręką – tłumaczył opiekun rzeszowian.

„Pasiakom” na Mazowszu grało się ciężej bez kreatywnych w drugiej linii Kamila Radulja (kartki) i Adriana Dziubińskiego (złamanie kości jarzmowej), dopiero na II połowę wyszedł Serhij Krykun, który ostatnio nie był sobą. – Kombinowaliśmy ze składem i ustawieniem, momentami nieźle to wyglądało, ale wynik idzie w świat. Popsuliśmy sobie nastroje w końcówce roku, jednak nie ma się co załamywać. Teraz czas na odpoczynek i uczciwą analizę – spuentował Szymon Grabowski.

ZNICZ 2
APKLAN RESOVIA 1
(0-0)
1-0 Noiszewski (54.), 2-0 Zjawiński (59.), 2-1 Płatek (70.)

tsz

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
jan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jan
Gość
jan

Panowie brawa za postawę w całej rundzie jesiennej i walkę na boiskach. Przed sezonem każdy z nas wziąłby takie miejsce w lidze i tabeli w ciemno. Wiosna będzie krótsza i czeka Resovię wiele pracy i ciężkie mecze na koniec. Trzymamy kciuki i zdzieramy gardła na meczach. Powodzenia.
Naprzód Sovia, do boju.