Pasy bezpieczeństwa ratują życie

Około 50 proc. ofiar śmiertelnych wypadków przeżyłaby, gdyby miała zapięte pasy.

PODKARPACIE. Bez zapiętych pasów bezpieczeństwa nacisk na fotel kierowcy wynosi ponad tonę. Kierowca nie ma szans na przeżycie.

Przeciętny kierowca tego nie zauważa, ale jadący przez Podkarpacie policjanci często widzą kierowców bez zapiętych pasów. Grozi za to mandat, ale nie w tym rzecz. Z badań jakimi dysponuje Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wynika, że aż 50 proc. ofiar śmiertelnych mogłaby żyć, gdyby miała zapięte pasy. Wypadek trwa zaledwie ułamki sekund, a ciało wypada z samochodu z prędkością pocisku.

- Zapięcie pasów ważne jest zwłaszcza w samochodach wyposażonych w poduszkę powietrzną, bo dopiero wtedy należycie zabezpiecza człowieka przed urazami – wyjaśnia podinspektor Zbigniew Kocój, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Niewiele osób wie, że pasy bezpieczeństwa powinien zapiąć nie tylko kierowca i siedzący obok niego pasażer, ale także osoby przebywające z tyłu auta. Osoby te w czasie wypadku mogą uderzyć swoim ciężarem ciała, pomnożonym przez prędkość pojazdu w przednie siedzenie samochodu. Złamaniu ulega często cały fotel. Kierowca oraz pasażer nie mają wtedy szans na przeżycie pomimo tego, że sami mięli zapięte pasy. Według specjalnego kalkulatora można obliczyć z jaką siłą będzie napierał na siedzenie pasażer, siedzący z tyłu auta bez zapiętych pasów. Przyjmując, że taki człowiek waży 80 kg i uderza w stojący na poboczu samochód z prędkością 70 km/h siła nacisku na fotel wynosi aż 1,3 tony.

Specjaliści z KRBRD radzą, żeby pas przylegał płasko do ciała. Nie może być skręcony, bo w czasie wypadku może się zerwać. Pas musi być napięty. Jego górna część powinna być umieszczona blisko szyi, a nie na żebrach. Wszystko dlatego, że pas, który zsunie się poniżej linii żeber może je złamać, a to doprowadzi do przebicia płuca i serca. Z kolei dolny pas ma opinać biodra, bo podczas wypadku, gdy jest ułożony na brzuchu miażdży narządy wewnętrzne.

KRBRD opracowało symulację tego co się dzieje z kierowcą, gdy przy prędkości 80 km/h uderza w drzewo i nie ma zapiętych pasów:

– po 0,026 sekundy od początku wypadku zderzak i przód samochodu jest już zgnieciony,
a nie zapięty pasami kierowca kontynuuje ruch z prędkością 80 km/godz.;
– po 0,039 sekundy kierowca wraz z siedzeniem zostaje uniesiony o 15 cm;
– po 0,044 sekundy uderza klatką piersiową w kierownicę;
– po 0,050 sekundy opóźnienie działające na osobę 80 razy przewyższa masę ciała;
– po 0,068 sekundy ciało kierowcy uderza w deskę rozdzielczą z siłą 6 ton;
– po 0,092 sekundy głowa kierowcy uderza w przednią szybę;
– po 0,100 sekundy, ciało kierowcy po uderzeniu w kolumnę kierownicy, wypada na zewnątrz wybijając przednią szybę – obrażenia powodują śmierć na miejscu!
– po 0,110 sekundy wrak auta zaczyna się cofać;
– po 0,150 sekundy w miejscu wypadku zalega cisza.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.