Pasy dla rowerzystów są, a oni dalej jeżdżą chodnikiem

Rowerzyści jeżdżą slalomem miedzy pieszymi nie myśląc nawet o tym, żeby zwolnić. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Za grosz wyobraźni nie mają rowerzyści jeżdżąc slalomem wśród pieszych na chodniku. Mało brakuje do tragedii.

W październiku zakończyły się prace na ul. ks. Jałowego. Wydzielone pasy dla rowerzystów miały przenieść ich na jezdnię, żeby nie utrudniali ruchu pieszym na chodniku. Okazuje się jednak, że rowerzyści jeżdżą jak chcą.

Miało być dobrze, ale wyszło jak zwykle. Kierowcy (przynajmniej ci, którzy potrafią jeździć) nie narzekają na zwężoną drogę. Gorzej jest jednak z pieszymi, choć chodniki wcale nie uległy żadnym zmianom. Wszystko przez rowerzystów.

- Jeżdżą po chodniku jak szaleni – mówi zdenerwowana Czytelniczka, która chodzi tamtędy codziennie z dzieckiem. – Jak idę z synkiem i nie trzymam go za rękę, to niewiele brakuje do nieszczęścia.

Piesi mieli nadzieję, że po remoncie drogi rowerzyści nie będą już im zagrażać na chodniku i będą jeździć ścieżką dla rowerów. Po każdej stronie jezdni powstał bowiem wydzielony metrowy pas dla rowerzystów. Część z nich korzysta, inni jednak twierdzą, że to fatalne rozwiązanie.

- Tymi ścieżkami nie da się jeździć – tłumaczy się jeden z nich. – Wystarczy spojrzeć jak ludzie parkują samochodami. Ich tyły znacznie wystają na ścieżkę, a przez to nie da się przejechać.

Co na to przepisy ruchu drogowego?
Rowerzysta może poruszać się po chodniku jedynie w trzech wypadkach: jeżeli chodnik biegnie wzdłuż jezdni, na której dopuszczalna maksymalna prędkość jest większa niż 50 km na godzinę; gdy rowerzysta ma pod swoją opieką dziecko na rowerze w wieku do lat 10, oraz gdy niesprzyjające warunki pogodowe stwarzają zagrożenie dla rowerzysty. Za naruszenie przepisów grozi mandat w wysokości 100 zł.

***
Może zamiast dwóch wąskich ścieżek dla rowerzystów, trzeba było zrobić jedną. To jednak nie usprawiedliwia rowerzystów, którzy przecież mogą w każdej chwili zsiąść z roweru i poprowadzić go po chodniku.

Blanka Szlachcińska

do “Pasy dla rowerzystów są, a oni dalej jeżdżą chodnikiem”

  1. Mieszkaniec

    Ja też jestem za tym by Policja i Straż Miejska się tym zajęła.
    Jak rónież rowerzystami którzy przejeżdż ają na pasach, tam gdzie nie ma wyznaczonych ściezek.

  2. clonx

    złe też jest często oznakowanie ścieżek. starsza pani zwyzywała mnie ostanio jak chodzę. tymczasem nie miała racji:]

  3. Antoni Kosiba

    Problem bynajmniej nie dotyczy tylko ulicy Jałowego, ale praktycznie całego Rzeszowa.
    „Normalny” pieszy nie ma tak naprawdę szans przejść się spokojnie wzdłuż bulwarów, bo jeżdżą „po szerokości” zarówno rowerzyści jak i tzw. rolkarze. To samo na wszystkich chodnikach, np. na Dąbrowskiego, rowerowi debile wjeżdzają pomiędzy pieszych z predkością 30 -40 km/ na godzinę.

    Naturalnie, dla „starego” zderzenie z takim skoorwysynem nie koniecznie musi być groźne, no ale już małe dzieci – śmierć pewna.

  4. VV

    do tego jeszcze musimy dorosnac. a piesi, spacerujacy szeregiem po sciezkach dla rowerzystow? swiete krowy ! a brzeknij dzwonkiem na takiego, to uslyszysz stek wyzwisk. oczywiscie wiekszosc poruszajacych sie po chodniku posiada na szczescie wysoka kulture osobista i nie tamuje ruchu rowerom. podobnie jest tez z rowerzystami. nie wszyscy stosuja sie do przepisow i jezdza po chodniku az milo. ale od takich elementow raczej sie nie uwolnimy. po prostu uczmy sie kultury na drogach bo ta straszliwie jeszcze kuleje.

  5. jadwiga

    Do Wojtasa sam jesteś wieśniak —oni mają więcej inteligencji niż ty

  6. jadwiga

    Ostatnio miałam można powiedzieć tragiczną sytuację.Idąc chodnikiem dla pieszych dochodziłam do osoby idącej w tym samym kierunku ,gdy zrównałam się z tą osobą nagle w plecy dostałam kopa od rowerzysty który nie zmieścił by się między nami /żle sobie obliczył mijankę ,to są skutki lekceważenia matematyki/poleciałam na glebę jak długa poobijałam kolana i ręce.Myślicie że się zatrzymał- NIE. Ścieżka rowerowa była obok.A Straż Miejska tego nie zauważa po co mieć kłopot z raportami przecież lepiej stanąć w dobrym miejscu zebrać mandaty od kierowców a ścieżki dla pieszych i rowerów to dla nich mała szkodliwość społeczna .

  7. rzeszowiak

    A od czego jest Policja i Straz Miejska ?

  8. Markiz de Sade

    Osły…

    • Wojtas

      Osłami nazwać można tabuny wsioków najeżdzających miasto, lezacych środkiem scieżek rowerowych i dziwiacych się jak się im zwróci uwagę, bo przecież on nigdy wcześniej takiego czegoś jak ścieżka rowerowa nie widzieli…

  9. sven

    Jeszcze mniej wyobrazni maja piesi … dreptajacy w najlepsze po pasach dla rowerzystow. Nic tylko pogratulowac inteligencji!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.