Patrz gdzie bawią się dzieci

PODKARPACIE. Zbyt mało urządzeń dla dzieci, rdzewiejące, poobrywane huśtawki i załatwiające się gdzie popadnie psy – to obraz niektórych placów zabaw

Za oknem wiosna, dzieci coraz częściej i chętniej wychodzą na dwór, ale przegląd placów zabaw nie wypada zachęcająco. Na większości z nich straszą kikuty zardzewiałych huśtawek, połamane ławeczki, popękane murki, dziury w ogrodzeniach i królujące wszędzie psie kupy. W piaskownicach nie brakuje też potłuczonych butelek i innych odpadów “po zimie”.

Co czyha na dzieci? Niebezpieczne krawędzie, rozpadająca się konstrukcja drewniana z zardzewiałymi gwoździami, poza urazami grożą zakażeniami bakteriami beztlenowymi, na przykład laseczkami tężca. Zanieczyszczenie odchodami gołębimi może skutkować kontaktem z groźnym grzybem Cryptococcus neoformans, który długo przeżywa w środowisku i może spowodować nawet zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie płuc i grzybice skóry. Odchody kocie grożą toksoplazmozą. Psie toksokarozą. Kupy zwierząt domowych zawierają też nierzadko bakterie z grupy coli i salmonella. Kontakt z odchodami zwierząt może więc spowodować nieżyt żołądkowo-jelitowy (bóle brzucha, biegunki), a także choroby pasożytnicze i grzybicze.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.