Pawie pióra leżą mu u stóp

– Pawie mogą żyć nawet 20 lat – zapewniają hodowcy, najważniejsze są pierwsze trzy miesiące i pierwsza zima. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Podkarpackim rolnikom niestraszne eksperymenty. Jeden z nich właśnie założył hodowlę… pawi.

Mieczysław Rawski z Tarnobrzega od 30 lat zajmuje się gospodarką. Od 2 lat hoduje także pawie. Niezwykłej urody ptaki nie są trudne w utrzymaniu, mają łagodne usposobienie, a ogonów inne ptaki mogą im tylko pozazdrościć.

Ptaki, które kojarzą się z warszawskimi Łazienkami i częściej można zobaczyć je w ogrodzie zoologicznym niż na podwórku, u pana Mieczysława z tarnobrzeskiego Miechocina przechadzają się po prostu po ogrodzie. Dwa lata temu mężczyzna postanowił zakupić te nieco egzotyczne ptaki i liczy, że właśnie tej wiosny zyskają one pełne upierzenie. Także w tym sezonie ma nadzieję doczekać się pierwszych młodych.

- Pawie nie są szczególnie trudne w utrzymaniu – mówi Mieczysław Rawski. – Jedzą to co kury, można im podawać kapustę, kukurydzę, pszenicę lub mieszanki przeznaczone dla drobiu, a także witaminy. W zimie nie marzną, bo upierzenie chroni je przed niskimi temperaturami. Nie dziobią, nie są agresywne. Prędzej się przestraszą niż zaatakują. Gdy znają człowieka, to się go nie boją, w stosunku do obcych są raczej ostrożne.

W południowo–wschodniej Polsce nie ma wielu hodowli pawi. Tarnobrzeżanin swoje zakupił u hodowcy z województwa świętokrzyskiego.

- Pawie nie są zbyt popularne, bo choć można je zjeść, nie hoduje się ich na mięso. Są po prostu zbyt drogie. Za samca trzeba zapłacić minimum 800 zł, samice są o około 200 zł tańsze, a uznane hodowle liczą sobie za pawie nawet więcej – przyznaje tarnobrzeżanin.

Po co więc hoduje się pawie? Dla przyjemności i dla piór oczywiście. Satysfakcja z obserwowania ptaków o królewskim upierzeniu więcej jest warta niż niejedna godzina relaksu spędzona przed telewizorem. Na pawie pióra można natomiast szukać nabywców wśród stylistów i producentów wyszukanej odzieży i garderoby.

- Nie ma problemu z rozmnażaniem pawi. Samice wysiadują jajka podobnie jak kury. Z tego, co mówią także hodowcy, można jaja pawie podrzucać kurom i wówczas to one nie tylko je wysiedzą, ale i odchowają – dodaje hodowca.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.