Pełniła dyżur w pogotowiu „na gazie”

RZESZÓW. Pijana lekarka straci pracę

Ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu miała 56-letnia lekarka Grażyna M., która w poniedziałek wieczorem pełniła dyżur w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Rzeszowie. Straci pracę, a również może zostać skazana nawet na trzy lata więzienia, jeżeli śledztwo wykaże, że jej stan zagrażał zdrowiu lub życiu pacjentów.
Policję o dziwnym zachowaniu lekarki poinformował anonimowy rozmówca. Przybyły na miejsce patrol zabrał kobietę na komendę, gdzie potwierdzone zostały przypuszczenia, że pracuje w stanie nietrzeźwym. Natychmiast odsunięto ją od pracy. Jak szybko się okazało, lekarka uczestniczyła tego dnia tylko w jednym wyjeździe do chorego, którego przetransportowano do szpitala. Grażyna M. sama do środka nie wchodziła, uczynili to sanitariusze.

Dyrektor rzeszowskiego pogotowia Stanisław Rybak nie ukrywa zdenerwowania całą sprawą. Mówi, że stosunkowo często zgłaszane są sygnały, że członkowie zespołu wyjeżdżającego są pod wpływem alkoholu, ale prowadzone badania alkomatem od dawna nie potwierdziły takich informacji.

- Jest mi szalenie przykro, że doszło do takiej sytuacji. Pani doktor była u nas zatrudniona na czas określony. Umowa kończy się z końcem roku i zdecydowałem już, że nie zostanie przedłużona- mówi dyrektor Stanisław Rybak.

Informacja o stanie lekarki trafiła do policji ok. godziny 23. Wczoraj jednak otrzymaliśmy anonimowy sygnał, że członkowie zespołu wyjazdowego już o godzinie 16 mieli informować dyspozytora o podejrzeniach wobec lekarki, ten zaś miał zawiadomić o sprawie zastępcę dyrektora.

- Nie miałem na ten temat informacji, ale sprawdzę to. Na pewno jednak pani doktor uczestniczyła tylko w tym jednym wyjeździe – mówi dyrektor Stanisław Rybak. Ta informacja będzie też sprawdzana przez policjantów prowadzących postępowanie w sprawie nietrzeźwej lekarki.

- Będziemy dokładnie wyjaśniać wszelkie okoliczności zdarzenia i przesłuchiwać świadków. Od tego zależy jakie zarzuty zostaną lekarce postawione, czy praca w stanie nietrzeźwym, czy też poważniejszy zarzut, a mianowicie narażenie życia i zdrowia pacjentów – dodaje Zbigniew Kocój, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Szymon Jakubowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.