Pięciu wspaniałych czeka na tytuł

Tomasz Wietecha w minionym roku był pewnym punktem Stali Sandeco Rzeszów. Fot. Wit Hadło

PLEBISCYT. Kto najlepszym Piłkarzem, Trenerem i Drużyną minionego roku wiadomo będzie już w najbliższy piątek.

W piątek 17 lutego poznamy najlepszego Piłkarza, Trenera i Drużynę Roku 2011 na Podkarpaciu. Wręczenie pamiątkowych statuetek w tej oraz innych kategoriach odbędzie się na uroczystej X Gali Piłkarskiej, która jak przed rokiem gościć będzie w hotelu Nowy Dwór w Świlczy. Dziś przedstawiamy kandydatów w pierwszej z wymienionych kategorii.
W gronie nominowanych do tytułu najlepszego Piłkarza Roku 2011 znaleźli się Tomasz Wietecha (Stal Sandeco Rzeszów), Piotr Hajduk (Karpaty Krosno), Wojciech Białek (Stal Stalowa Wola), Michał Bogacz (Resovia) i Wojciech Brudek (Strumyk Malawa).

Bramkarze na topie
Każdy z wymienionych ma za sobą kilka udanych miesięcy gry. Tomasz Wietecha prezentował kapitalną formę przez cały rok. W pierwszej jego części był pewnym punktem zespołu, który grał jedną z najlepszych piłek w II lidze. Jesienią stał się już jego ostoją, to dzięki niemu pogrążona w kryzysie drużyna, zdobyła kilka punktów więcej, niż dane byłoby jej to zrobić z innym bramkarzem w składzie.

Kolejny golkiper, który zaistniał w tej kategorii to Piotr Hajduk. Od lat stanowi silny punkt Karpat Krosno. Nie inaczej było w poprzednim sezonie. To dzięki jego udanym interwencjom krośnianie najpierw spokojnie utrzymali się w III lidze, a jesienią nawet w pewnym momencie nadawali jej ton.

Doświadczenie w cenie
Wojciech Białek już z niejednego pieca jadł chleb i szkoda, że temu doświadczonemu napastnikowi nie było dane zaistnieć w najwyższej klasie rozgrywkowej. W 2011 zdobywał bramki na chwałę i konto Stali Stalowa Wola. Lepiej szło mu wiosną, ale i jesienią zaliczył kilka cennych trafień.
Wojciech Brudek nie imponuje może warunkami fizycznymi, ale chęci do walki nigdy mu nie brakowało. Doskonale to było widać po jego grze w Strumyku Malwa, z którym to zespołem awansował do III ligi i niezgorzej sobie w niej radził. Po tym co pokazał, można tylko żałować, że tak długo grywał w niższych klasach rozgrywkowych.
Michał Bogacz w Resovii już chyba wszedł do niewielkiego grona zawodników, którzy są symbolami tej drużyny w obecnych czasach. Ten doświadczony, ale wciąż młody defensor, ustabilizował formę na naprawdę wysokim poziomie. W jego wypadku zasadne wydaje się być pytanie, czy nie powinien latem zaryzykować i spróbować swoich sił w lepszej drużynie?

Piotr Pezdan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.