Piecze holenderskie pączki i rozdaje chorym i ubogim

Nietypowy prezent, i to bynajmniej nie w tłusty czwartek, a tuż przed Wigilią sprawił tarnobrzeżanom sympatyczny rencista z Holandii. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Niezwykły społecznik z Holandii dotarł na Podkarpacie i rozdaje pączki.

Przez dwa dni Tonii Van Mierlo upiekł dla ubogich i przebywających w szpitalu mieszkańców regionu 6 tysięcy pączków. Społecznik pochodzi z Holandii, a jego akcja ma na celu wywołanie uśmiechu u tych, którzy nie mają zbyt wielu powodów do radości.

W miniony poniedziałek i wtorek Holender Tonii Van Mierlo przejął stery w kuchni klasztoru Ojców Dominikanów w Tarnobrzegu i przez kilka godzin piekł nadziewane owocami pączki. Znany w Holandii społecznik od lat organizuje akcje pomocy potrzebującym. Odbiera to, co zbywa bogatszym i rozdaje tym, którym brakuje. Jest rencistą, który za pięć lat przejdzie na emeryturę. Większość swojego życia poświęcił jednak na organizowanie akcji charytatywnych.

W Tarnobrzegu Holender był już kilka razy, gdy organizował transporty darów dla powodzian, którzy utracili majątek w wyniku ataku żywiołu w 2010 roku.

Teraz, ponad 2 lata od tamtego wydarzenia, przyjechał ponownie. Także przywiózł dary, a oprócz nich postanowił poprawić zmarzniętym tarnobrzeżanom humory i obdarował ich tysiącami pączków, wypiekanymi na podstawie unikalnej holenderskiej receptury.

W sumie przez dwa dni udało się darczyńcy upiec aż sześć tysięcy pączków. Część z nich została rozdana przechodniom, a część trafiła do pacjentów Wojewódzkiego Szpitala.

Holender przyjechał na Podkarpacie na zaproszenie szefa Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego w Tarnobrzegu, Norberta Kolano.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.