Pielęgniarki jak niewolnice

Na sejmiku, zamiast konkretów w swojej sprawie, pielęgniarki były jedynie świadkami wzajemnego przerzucania się odpowiedzialnością przez radnych. Fot. podkarpackie.pl
Na sejmiku, zamiast konkretów w swojej sprawie, pielęgniarki były jedynie świadkami wzajemnego przerzucania się odpowiedzialnością przez radnych. Fot. podkarpackie.pl

Pielęgniarka za swoją ciężką i odpowiedzialną pracę dostają 1300 zł miesięcznie. To tyle, ile lekarz za jeden dyżur!

Pielęgniarki od wielu lat walczą o godziwą zapłatę za swoją pracę. Politycy tylko obiecują im podwyżki, ale kończy się na… obietnicach. – Nie mogę już was słuchać, bo wszyscy wiecie i mówicie, że jest źle, ale nie chcecie nam pomóc – grzmiała w poniedziałek z sejmikowej mównicy na wszystkich radnych Halina Kalandyk, przewodnicząca Zarządu Regionu Podkarpackiego OZZPiP. Kalandyk przypomniała, że w Polsce pielęgniarka zarabia miesięcznie tyle, ile lekarz za jeden dyżur, a ich praca nie jest łatwa, dlatego domagają się znaczących podwyżek.

Zamiast konkretów w swojej sprawie, pielęgniarki były jedynie świadkami wzajemnego przerzucania się odpowiedzialnością przez radnych. Okazją ku temu była „debata” nad mało znaczącym apelem w sprawie sytuacji w jednostkach służby zdrowia podległych marszałkowi.

– Ja mam świadomość, że pielęgniarki zarabiają za mało – ubolewał Tadeusz Pióro (PiS), członek Zarządu Województwa. Tłumaczył, że zarząd ma ograniczone możliwości finansowe, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia jest skąpy dla Podkarpacia. – Z algorytmu wychodzi 1563 zł na osobę, a to o 60 zł mniej niż średnia krajowa, co daje rocznie 130 mln zł mniej. Gdyby te pieniądze były, to sytuacja byłaby inna, ale dyrektor szpitala może dać tylko tyle, ile otrzyma z kontraktu.

– Nie może tak być, że to co dobre to zasługa zarządu, a reszta to uwarunkowania obiektywne i NFZ – odpowiedział Zygmunt Cholewiński (PO). Tyle że to właśnie centrala ponosi główną odpowiedzialność za zarobki lekarzy i personelu medycznego, w tym pielęgniarek. Nowe kontrakty z województwami będą negocjowane dopiero w 2016 roku i do tego czasu będą przez NFZ tylko aneksowane. – NFZ wymaga, ale nie płaci godziwie – ujął trafnie Janusz Ciółkowski, radny PiS, przewodniczący Komisji Ochrony Zdrowia, Polityki Prorodzinnej i Społecznej, z zawodu lekarz.

– Od lat mamy niskie zarobki i nikt nie chce się kształcić jako pielęgniarka i położna, bo za takie pieniądze – 1680 brutto – i tyle pracy, nikt nie jest zainteresowany tym zawodem – mówiła przewodnicząca podkarpackiego OZZPiP. – 2,5 tys. zł pensji zasadniczej zarabia oddziałowa z tytułem magistra, po specjalizacji i podnoszeniu kwalifikacji. Ogólnie rzecz biorąc, z nocami i dyżurami, pielęgniarki dostają 2 tys. zł – dodała Halina Kalandyk, na co pozostałe pielęgniarki poprawiły ją, że nie 2 tys., a 1800 zł.

Na forum sejmiku pielęgniarki przedstawiły też inne swoje problemy: wykonywanie prac nieprzypisanych do ich zawodu, łączenie dyżurów pielęgniarskich pomiędzy dwoma lub więcej oddziałami w trakcie jednego dnia roboczego, niewydawanie odzieży roboczej, ograniczanie świadczeń socjalnych, próby zastępowania pracy na podstawie umów o pracę kontraktami (umowy zlecenia), trudności z uzyskaniem urlopu.

Arkadiusz Rogowski, Anna Moraniec

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
mietek
mietek
6 lat temu

Panie Cholewiński skoczku spadochronowy, coś pan mówił w 2007 roku jak były strajki w służbie zdrowia?
przypomnę – dokładnie to samo co PIÓRO!

ROMAN
ROMAN
6 lat temu

przepraszam ma być ; Panie Tomku

ROMAN
ROMAN
6 lat temu

Panie Tomu – fakt teraz nikt nie będzie robił kanapek – ani jabłek nie dostaną bo mamy wysyłać do ; Wietnamu / Chin / i Birmy – takie realia.

Tomek
Tomek
6 lat temu

To Kopaczowa już nie bedzie im dawać kanapek i kawy ?

ROMAN
ROMAN
6 lat temu

no proszę – trafne stwierdzenie – a inne zawody i fakultety to jak się mają – tam też pracują niewolnice i niewolnicy – a nie ” jak niewolnicy ” – to są niewolnice i niewolnicy w podobno wolnej Polsce – którzy od 1945 gonią zachód i go dogonić nie mogą i go nie dogonią – a są dymani równo w każdej dziedzinie życia – wyciskane są z nich ostatnie soki aby te ” elyty” na piedestale miały na jeden wieczór do wydania w ‚ SOWA i Przyjaciele ” – no cóż ale jak to było powiedziane że to parodia państwa… Czytaj więcej »

senior
senior
6 lat temu

Trzeba zorganizować białe pole namiotowe przed URM a Kopaczowa przyniesie Wam posiłek i ciepłą herbatkę w termosie.Pamiętacie bo ja tak!

Ambroży
Ambroży
6 lat temu

To pytania dla Kopaczowej i Arłukowicza ????????