Pieniądze na drogę-łącznik wyrzucono w błoto?

Czy remont ul. Podkarpackiej zmusi kierowców do korzystania z ul. Przemysłowej. Na razie tiry tędy nie jeżdżą. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Droga za prawie 34 mln zł miała uwolnić ul. Podkarpacką od tirów, ale wielkie ciężarówki nadal blokują najbardziej zatłoczone skrzyżowanie w mieście.

Wiele lat czekano na budowę łącznika ulicy Przemysłowej z ulicą Podkarpacką. Droga miała uwolnić skrzyżowanie obwodnicy z ul. Dąbrowskiego i ul. Podkarpacką, od samochodów jadących tranzytem przez Rzeszów – przede wszystkim od wielkich ciężarówek. Łącznik oddano do użytku prawie 4 miesiące temu. Kosztował ponad 33,8 mln zł. Tiry nadal jeżdżą starą trasą.

Skrzyżowanie alej Batalionów Chłopskich i Powstańców Warszawy z ul. Dąbrowskiego jest najruchliwszym punktem Rzeszowa. W szycie przejeżdża tam ponad 3 tys. aut na godzinę. Przejeżdżą, nie jest dobrym określeniem. Na pokonanie tego skrzyżowania traci się czasem nawet 20 minut.
Połączenie ul. Przemysłowej z Podkarpacką miało odciążyć to zatłoczone skrzyżowanie. Miały z niego korzystać samochody jadące z al. Witosa w kierunku południowym i omijać zakorkowaną ul. Podkarpacką.

Tiry nie korzystają ze skrótu
Drogę oddano do użytku na początku sierpnia. Ustawiono znaki zachęcające do korzystania z tego skrótu. Wielkie ciężarówki, które są największymi zawalidrogami, nie korzystają z nowej drogi i nadal jeżdżą przez zatłoczone skrzyżowanie i zakorkowaną Podkarpacką. Dlaczego na ul. Podkarpackiej nie ustawiono zakazu ruchu dla ciężkich aut? Zmusiłoby to kierowców tirów do korzystania z nowej drogi.
- Na polskich drogach dopuszczalny jest ruch samochodów o nacisku na osi nie większym niż osiem ton – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. – Na niektórych drogach krajowych ten dopuszczalny nacisk jest podniesiony. Na “czwórce” do jedenastu i pól tony, a na “dziewiątce” do dziesięciu ton.

Jadą według rozporządzenia
Obwodnica Rzeszowa, czyli ul. Krakowska, al. Witosa, Batalionów Chłopskich, Powstańców Warszawy, Armii Krajowej i ul. Lwowska to właśnie krajowa “czwórka”. Droga nr 9 skręca od skrzyżowania z al. Batalionów Chłopskich w prawo na ul. Podkarpacką. Taki przebieg dróg jest zapisany w ministerialnym wykazie dróg krajowych.
ITD “łapie” na Przemysłowej
- Nie można ustawić znaków zabraniających ciężkim pojazdom jazdy drogą krajową i zmuszenia ich do korzystania z drogi klasy wojewódzkiej, którą jest ulica Przemysłowa – wyjaśnia Maciej Chłodnicki. – Zarówno stara, jak i nowa część Przemysłowej mają nośność dopuszczalną dziesięć ton nacisku na oś. Ciężkie tiry mogą więc jechać tym skrótem, ale zmusić ich nie można.
Inaczej uważają inspektorzy transportu drogowego. Skoro ul. Przemysłowej nie ma w wykazie dróg o podwyższonej nośności, to nie mogą nią jeździć auta o nacisku większym niż 8 ton. W dodatku w pobliżu ul Przemysłowej jest siedziba rzeszowskiego oddziału ITD., więc bardzo łatwo trafić na kontrolę i wysoką karę. Dlatego kierowcy najcięższych aut korzystają ze starej trasy.

Jak rozwiązać problem?
Kika tygodni temu rozpoczęto remont ul. Podkarpackiej. Jeszcze w listopadzie ma zostać zamknięta jedna jezdnia tej drogi. Wtedy będzie można zamknąć Podkarpacką dla tirów. Czasowo z powodu remontu drogi krajowej. Kierowcy wielkich ciężarówek zostaną zmuszeni do korzystania z ul. Przemysłowej. Remont Podkarpackiej ma trwać do 2013.
W tym czasie Prezydent Rzeszowa musi wystąpić do Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej o zmianę przebiegu drogi krajowej numer 9 w granicach administracyjnych Rzeszowa. Ma ona prowadzić od al. Witosa przez ulice Przemysłową i Podkarpacką. Po wprowadzeniu takiej zmiany będzie można na ul. Podkarpackiej postawić zakaz ruchu dla ciężkich pojazdów jadących tranzytem przez Rzeszów.
Na załatwienie tej sprawy jest około półtora roku, do czasu zakończenia remontu ul. Podkarpackiej. Ustaliliśmy, że w Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie trwa przygotowywanie dokumentów do ministerstwa.

Stanisław Krok

do “Pieniądze na drogę-łącznik wyrzucono w błoto?”

  1. wiem

    Służę redakcji/urzędnikom ratusza radą, jak tą sprawę załatwić bez udziału ministerstwa, urzędu marszałkowskiego itp.
    Redakcja ma mój e-mail

  2. Qba

    A nowiny twierdzą że Przemysłowa to droga powiatowa i tiry tam nie mogą jeździć. Fajnie a kto jeździ do izby celnej i dowozi towar do majstra itp.?

  3. Miłosz

    Na ulicy przemysłowej są teraz korki podobne do tych z ulicy podkarpackiej, dodatkowym minusem przemysłowej jest to, że zaraz przed światłami jest tylko jeden pas, dopiero tuż przed skrzyżowaniem są 3 pasy

  4. Waldi

    A panowie mądrzy jak zablokują możliwość wjazdu na podkarpacką dla samochodów ciężarowych to jak to będzie wyglądało gdy gość jedzie na przemyśl/tyczyn (generalnie w prawo na skrzyżowaniu z obwodnicą )

    wtedy to dopiero będzie sajgon na przemysłowej…

    uważam że jak najszybciej powinna zostać wykonana nowa krajówka która będzie robić za obwodnicę zachodnią/północną dla tranzytu. oraz nowy most na Wisłoku przed zaporą.

  5. ja

    Głupotą i naiwnością jest myslenie, że TIRy same z siebienagle zaczną jeździć inną drogą szczególnie, że wszystkie znaki drogowe i GPSy pokazują Podkarpacką jako trasę główną. Rozwiąznaie jest banalnie proste, chociaż jak widać poza możliwościami niekompetentnych urzędników, wystarczy wprowadzić zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych na odcinku od skrzyżowania z „obwodnicą” do miejsca połączenia z Towarnickiego gdzie dojeżdżają samochody istniejących tam firm.

  6. Boletz

    Nie bardzo się orientuję jak wygląda sytuacja przy skrzyżowaniu Dąbrowskiego z Podkarpacką, ale zapraszam Pana Redaktora na ul. Przemysłową. Niech zobaczy ile samochodów (w tym ciężarówek) tędy jeździ.
    Odkąd „droga łącznik” została otwarta, pomiędzy godzinami 7:00, a 16:00 jest tam permanentny korek, zwłaszcza jadąc od Urzędu Celnego w stronę centrum. W drugą stronę ruch jest trochę bardziej płynny, ale też nie cuda. A wyjazd w okolicy godziny 15:00 z którejkolwiek z bocznych ulic, dochodzących do Przemysłowej, to jest prawdziwa gehenna. Jak ktoś nie „wpuści” to można stać do wieczora, nie ma opcji żeby się włączyć do ruchu.
    Aż żal patrzeć, nowiutka, poszerzona droga, nowa nawierzchnia, nowe oznakowanie, a przy takim natężeniu ruchu, po zimie zostanie z tego dziura na dziurze.

  7. asterix1969

    Jadąc od strony Zwięczycy trudno zorientować się, jakie światło świeci się aktualnie na skrzyżowaniu.
    Dopiero po zjeździe z górki to widać.
    Po prostu lampy zawieszone sa pod niewłaściwym kątem.
    Proponuję zmienić ten kąt lub zdublować lampy, gdzie ten drugi zestaw będzie pod innym kątem.

  8. misiek

    widuje tam jezdzace tiry wiec nie takcalkeimw yrzucone pieniadze

    moze na czas remontu podkarpackiej dac zakaz wjazdu pow 5 ton ??

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.