Pierwsza w regionie pracownia endosonografii

Za pomocą endosonografii możemy precyzyjnie pobierać fragmenty tkanek do badania histopatologicznego nawet z kilkumilimetrowych zmian ogniskowych np. trzustki., co pozwala na ustalenie rozpoznania we wczesnej fazie choroby i wybór właściwego leczenia - mówi dr hab. n. med. Krzysztof Gutkowski. Fot. Wit Hadło

Za pomocą endosonografii możemy precyzyjnie pobierać fragmenty tkanek do badania histopatologicznego nawet z kilkumilimetrowych zmian ogniskowych np. trzustki., co pozwala na ustalenie rozpoznania we wczesnej fazie choroby i wybór właściwego leczenia – mówi dr hab. n. med. Krzysztof Gutkowski. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Nowe „miejsce” w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym.

- Endosonografia umożliwia ocenę guzów, nacieków oraz stopnia zaawansowania nowotworów przełyku, żołądka czy dwunastnicy. Pozwala także bardzo dokładnie ocenić trzustkę czy wątrobę i wykryć w niej nawet najdrobniejsze zmiany. Wykonanie tego badania często decyduje o wyborze właściwego leczenia i stanowi cenne uzupełnienie dla USG jamy brzusznej, gastroskopii, a w niektórych przypadkach tomografii komputerowej czy rezonansu magnetycznego – mówi dr hab. n. med. Krzysztof Gutkowski, kierujący Oddziałem Gastroenterologii i Hepatologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.

Na czym polega endosonografia? To połączenie dwóch technik: ultrasonografii i endoskopii. Mówiąc najprościej, polega na wprowadzeniu sondy przez gardło i wykonaniu USG przełyku, żołądka, dwunastnicy czy trzustki od wewnątrz jamy brzusznej – mówi dr Gutkowski.

Wykonujący badanie dokładnie „widzi” miejsce usytuowania guzka w ścianie przełyku czy żołądka, a nawet głębokość jego osadzenia i ma możliwość podjęcie decyzji czy usunąć je endoskopowo czy operacyjnie. – Endosonografia umożliwia też wykonanie biopsji podejrzanej zmiany od środka, a nie przez powłoki brzuszne, co może grozić powikłaniem w postaci uszkodzenia niewidocznych z zewnątrz naczyń krwionośnych czy połączeń nerwowych. Innym zastosowaniem jest także ewakuowanie mikrokamicy z dróg żółciowych, zdiagnozowanie i zabezpieczenie żylaków przełyku oraz małoinwazyjne opróżnienie pseudotorbieli.

Do tego celu w szpitalu znalazł sie gastroskop (do badań przełyku, żołądka i dwunastnicy), kolonoskop (do badań jelita grubego) oraz duodenoskop pozwalający diagnozować i leczyć choroby dróg żółciowych.

Są zapleczem dla onkologii, będą katedrą dla przyszłych medyków
Oddział w większości przeznaczony jest dla chorych z chorobami układu pokarmowego, ze szczególnym uwzględnieniem chorób wątroby. 12 łóżek, w tym 8 intensywnego nadzoru, jest w dyspozycji pododdziału chorób wewnętrznych, stanowiąc zaplecze diagnostyczne i zabezpieczenie internistyczne dla pionu onkologicznego placówki.

- Uniwersytet Rzeszowski szykuje się do otworzenia w 2015 roku kierunku lekarskiego. Od przyszłego więc roku akademickiego wszystkie oddziały w obu szpitalach wojewódzkich w Rzeszowie staną się oddziałami klinicznymi, a takie jak nasz (kierujący nim lekarz musi być samodzielnym pracownikiem naukowym z tytułem doktora habilitowanego lub profesora) zostaną klinikami, które będą katedrą, gdzie będą się szkolić przyszli lekarze – mówi dr Gutkowski. – W naszym szpitalu oprócz oddziału gastroenterologii i hepatologii będą to oddziały ginekologii i położnictwa, chirurgii szczękowej i onkologii klinicznej.

Pracownia planuje wykonywać ok. 3 tys. endoskopii rocznie.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.