Pierwszy gol „zabił” mecz

W 64 .min kluczową dla losów meczu akcję, która zakończyła się golem dla Widzewa, w polu karnym zainicjował Marcin Robak. Fot. widzew.com/Marcin Bryja

Widzew Łódź – Apklan Resovia

2-0

(0-0)

1-0 Mucha (64.), 2-0 Robak (82.)

Widzew:

Mleczko

Kosakiewicz

Nowak

Tanżyna

Stępiński

Michalski

80. Kun

Możdżeń

Poczobut

80. Ojamaa

Prochownik

87. Czubak

Fundambu

63. Mucha

Robak

88. Mąka

Resovia

Daniel

Geniec

Domoń

Zalepa

Mikulec

Feret

46. Demianiuk

71. Czernysz

Wasiluk

81. Rogalski

Kuczałek

Płatek

77. Hebel

Adamski

Brychlik

71. Twardowski

Sędziował: D. Sulikowski (Gdańsk). Żółte kartki: Poczobut, Kosakiewicz oraz Feret, Wasiluk, Demianiuk. Mecz bez bez udziału publiczności.

Tym razem nie udał się wyjazd Apklan Resovii do Łodzi. Zespół trenera Szymona Grabowskiego musiał uznać wyższość Widzewa, choć po pierwszej połowie można było mieć nadzieję na korzystny wynik.

– Ten mecz nie będzie należał do naszych najlepszych – mówił szkoleniowiec ekipy z Wyspiańskiego 22. – Do przerwy Daniel bronił niesamowite sytuacje (z bliska strzelali Tanżyna i Nowak – przyp. red.). Byliśmy przygotowani na tak grający Widzew, nakręcały nas też jednak nasze sytuacje, jak strzał w poprzeczkę Adamskiego, okazja Zalepy, gdzie powinien trafić w światło bramki z 5 m. W drugiej połowie zabrakło realizacji pomysłu, a do tego pojawiły się takie błędy, jakie nie powinny się przydarzyć na 1-ligowym poziomie. Popełniliśmy kuriozalne indywidualne błędy, które zdarzają nam się w całym sezonie, a które kończą się golami i rzutują na wynik. Tak naprawdę pierwszy gol „zabił” ten mecz – mówił trener Grabowski. W 64. min w polu karnym Marcin Robak powalczył z jednym z rywali i choć on padł na murawę, sędzia nie dopatrzył się przewinienia i pozwolił grać dalej. Piłka trafiła do Roberta Prochownika, który dośrodkował wzdłuż linii bramkowej. Niestety, Sebastian Zalepa chcąc ją wybić nie trafił czysto i futbolówka odbiwszy się od Konrada Domonia trafiła pod nogi wprowadzonego kilka sekund wcześniej Patryka Muchy. Ten skorzystał z prezentu i pokonał Wojciecha Daniela. – To był mój błąd, bo była za słabo wybita piłka, która trafiła w naszego zawodnika – mówił dla Widzew TV, obrońca Apklan Resovii, Sebastian Zalepa. – Było to pokłosie przegranego pojedynku w bocznej strefie boiska, co zresztą wiedzieliśmy z analizy gry rywali. Później Widzew już kontrolował to spotkanie, a kolejne szybkie ataki gospodarzy były tego odzwierciedleniem. Na pewno chcieliśmy wygrać, mielimy swój plan, ale realizowaliśmy go tyko do 60 minuty. Za mało było klarownych okazji na gole. Gdybyśmy „napoczęli” Widzew na 1-0, a okazje miałem ja, Michał Kuczałek czy Radek Adamski, to dostalibyśmy wiatru w plecy i inaczej by to wyglądało. W pierwszej połowie wyglądaliśmy lepiej, zespołowo, i indywidualnie. Widzew miał sytuacje, ale my też, więc było to wyrównane spotkanie. Po przerwie nic nie zapowiadało straty gola, po którym nie mieliśmy już argumentów – mówi defensor Apklan Resovii. Dla rzeszowian była to już ósma porażka, a druga z rzędu. Z kolei Widzew po trzech kolejnych remisach zainkasował komplet punktów. – Cieszy, że znowu zagraliśmy na zero z tyłu, a do tego mieliśmy sporo okazji do strzelenia gola. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo, chociaż na pewno więcej tych okazji powinno zakończyć się bramkami. Najważniejsze są trzy punkty. Po tym, co przeszliśmy w ostatnich tygodniach, drużyna pokazała się z jak najlepszej strony – mówił albański szkoleniowiec Enkeleid Dobi, a napastnik Widzewa, Marcin Robak dodawał. – W tym spotkaniu, jak i w poprzednich, było widać, że trochę brakowało nam pewności siebie pod bramką przeciwnika. Mieliśmy swoje szanse, lecz nie potrafiliśmy zachować spokoju i ich wykorzystać. Nie pomagało nam to, że ciągle remisowaliśmy. Fajnie, że w końcu się przełamaliśmy i wygraliśmy na własnym stadionie – stwierdził Robak, który w 82. min ustalił wynik meczu. Po zespołowej akcji strzałem z około 8 metrów pokonał Daniela.

Wyniki innych meczów 12. kolejki: Chrobry Głogów – Stomil Olsztyn 3-0, Arka Gdynia – GKS Bełchatów 1-2, Puszcza Niepołomice – Odra Opole 1-0, GKS Jastrzębie – ŁKS Łódź 0-3, Radomiak Radom – Zagłębie Sosnowiec 0-0, Korona Kielce – Sandecja Nowy Sącz 1-0, Miedź Legnica – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 2-3, Górnik Łęczna – GKS Tychy

1. ŁKS 11 31 29-4

2. Termalica 11 30 21-6

3. Górnik 10 23 16-5

4. Odra 11 20 9-9

5. Tychy 11 19 17-10

6. Arka 11 18 19-10

7. Radomiak 11 18 16-12

8. Widzew 12 16 10-13

9. Puszcza 10 15 10-11

10. Korona 11 15 10-14

11. Miedź 12 14 17-16

12. Bełchatów 12 14 9-11

13. Chrobry 11 12 12-18

14. Stomil 11 10 7-13

15. Zagłębie 11 8 9-12

16. Resovia 11 7 8-19

17. Jastrzębie 12 4 8-23

18. Sandecja 11 1 6-27

GKS Bełchatów ukarany odjęciem dwóch punktów za zaległości finansowe

Mecz zaległy (18.11.): Apklan Resovia – Sandecja Nowy Sącz (godz. 12, Stadion Miejski)

rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments