Pierwszy raz “Kajtka” na Podkarpaciu

Przejazd przez bród w Lubeni czyli klasyk Rajdu Rzeszowskiego. Fragment trasy szalenie atrakcyjnej dla kibiców i wymagającej dla kierowców. Fot. Paweł Bialic

21. RAJD RZESZOWSKI. Grzegorz Grzyb najszybszy wśród gospodarzy, pech Macieja Rzeźnika.

Kajetan Kajetanowicz (Subaru Impreza RT) w imponującym stylu zmierza po trzeci z rzędu tytuł mistrza Polski. Kierowca z Cieszyna wygrał 21. Rajd Rzeszowski i na półmetku sezonu aż o 83 punkty wyprzedza drugiego w klasyfikacji generalnej Michała Bębenka. Co ciekawe, był to pierwszy triumf “Kajtka” na Podkarpaciu.

- Ta chwila musiała nadejść – uśmiechał się już na mecie Kajetanowicz. Załoga Lotos Dynamic Rally Team gratulacji za zdominowanie tegorocznego sezonu odbierać jednak nie chciała. – Zbudowaliśmy wielką przewagę, ale mistrzostwa się nie skończyły. Musimy jeszcze postawić kropkę nad “i” – tłumaczył pilot “Kajtka” Jarosław Baran.

Trudno sobie jednak wyobrazić, że obrońcy tytułu nie staną na najwyższym stopniu podium. Do zakończenia cyklu zostały już tylko trzy rajdy: Koszycki (6-8 września), Polski (28-30 września) i Dolnośląski (18-20 października), a Kajetanowicz bije wszelkie rekordy. Od ponad 10 lat nie zdarzyło się bowiem, aby polski kierowca zwyciężał kolejno we wszystkich czterech rundach RSMP. Tak imponująca statystyka to również wyzwanie dla konkurencji, bo kto choć raz w tym roku pokona “Kajtka”, ten…przejdzie do historii.

“Grzybek” ścigał mistrza
Na 13 odcinkach specjalnych prowadzących trasami powiatów rzeszowskiego i strzyżowskiego Kajetanowiczowi wyzwanie próbował rzucić zwłaszcza Grzegorz Grzyb (Peugeot 207 Super 2000). Nasz kierowca, który w Rzeszowskim triumfował w 2008 i 2009 roku. Po pierwszym dniu rajdu “Kajtek” wyprzedzał “Grzybka” o 8,4 sekundy, w drugim dniu mistrz pojechał jednak szybciej i deptanie po piętach się skończyło. Ostatecznie, rzeszowianin ukończył zawody na drugim miejscu, ze stratą 41,9 sekund do lidera. Trzeci był Michał Bębenek (Peugeot 207 Super 2000), czwarty Wojciech Chuchała (Subaru Impreza), a piąty Tomasz Kuchar (Subaru Impreza). Wszyscy uczestnicy rajdu podkreślali, że tegoroczny Rzeszowski z uwagi na zmienną aurę był naprawdę bardzo wymagający. Najwięcej zyskali ci, którzy dobrali odpowiednie ogumienie.

Rzeźnik urwał koło
W obozie reprezentantów Automobilklubu Rzeszowskiego Macieja Rzeźnika (Peugeot 207 Super 2000) i Jana Chmielewskiego (Citroen DS3), po zakończeniu imprezy dominowało uczucie niedosytu. Chmielewski był w “generalce” dziesiąty (byłby wyżej, gdyby nie złapał kapcia), Rzeźnik – dopiero 11. Pan Maciek w tegorocznym sezonie imponował regularnością, ale na swoich śmieciach miał pecha. Na jednym z zakrętów ostatniego piątkowego odcinka specjalnego urwał koło i przedwcześnie zakończył wyścig. Do tego momentu Rzeźnik zajmował trzecią lokatę i do Kajetanowicza tracił 20 sekund. Niefortunne zdarzenie pochodzącego z Mielca kierowcę kosztowało spadek w klasyfikacji generalnej z drugiego na czwartą pozycję.

WYNIKI 21. RAJDU RZESZOWSKIEGO (RSMP)
1. miejsce Kajetan Kajetanowicz/Jarosław Baran (czas: 1:40:34.6)
2. Grzegorz Grzyb/Daniel Siatkowski (strata do zwycięzcy: 41.9 sek.)
3. Michał Bębenek/Grzegorz Bębenek (1:33.9)
4. Wojciech Chuchała/Kamil Heller (2:26.1)
5. Tomasz Kuchar/Daniel Dymurski (3:11.3)

10. Jan Chmielewski/Jakub Gerber (7:29.1)
11. Maciej Rzeźnik/Przemysław Mazur (7:29.5)
13. Grzegorz Dul/Paweł Drahan (Automobilklub Mielecki; 12:49.1).

KLASYFIKACJA GENERALNA RSMP (po czterech rundach)
1. K. Kajetanowicz (177 punktów), 2. M. Bębenek (94), 3. W. Chuchała (83), 4. M. Rzeźnik (78), 5. T. Kuchar (72), 6. G. Grzyb (71), 7. Ł. Habaj (46).

tsz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.