Pierwszy raz o stawkę

Resovię czeka niełatwe zadanie w starciu z Okocimskim. Zwycięzca meczu w następnej rundzie zmierzy się z Polonią Łaziska Górne albo Puszczą Niepołomice. Fot. Wit Hadło

PUCHAR POLSKI. Resovia z “piwoszami”, Stal Rzeszów w Sosnowcu, Piast z II-ligowcem, a “Stalówka” oddała mecz walkowerem.

Trzy podkarpackie drużyny rozpoczną dziś zmagania w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski. Czwarta Stal Stalowa Wola w ostatniej chwili się wycofała.

Resovia i Piast Tuczempy zagrają u siebie, Stal Rzeszów aż w Sosnowcu.

Najłatwiejszą drogę do kolejnej rundy miała “Stalówka”, ale do jej spotkania z rezerwami Łysicy Bodzentyn nie dojdzie. – Zadecydowały sprawy organizacyjno-finansowe – zakomunikował Mariusz Szymański, członek zarządu piłkarskiej spółki. Co kryje się pod tak szerokim pojęciem? – Powiem tak: niefrasobliwość niektórych ludzi w klubie jest irytująca i razem z prezesem Grzegorzem Zającem poważnie zastanawiamy się nad dalszym firmowaniem tego przedsięwzięcia. Część spraw nie może zostać sfinalizowana, bo wciąż słyszymy, że załatwi się jutro, pojutrze – tłumaczy. Oddanie meczu walkowerem (podobnie postąpiły trzy inne kluby) na 24 godziny przed jego rozpoczęciem może skutkować karami finansowymi dla Stali. – Wolę zapłacić PZPN-owi, niż świecić oczyma przed dwudziestoma ludźmi w szatni – skwitował Szymański. Jego zdaniem nie ma niebezpieczeństwa, że Stal nie przystąpi do ligi. – Spokojnie. W ciągu kilku dni, mam nadzieję, ogarniemy to wszystko.

Zdążą ze “świeżakami”?
Z najwyżej notowanym rywalem, Okocimskim Brzesko, zmierzy się Resovia. Beniaminek I ligi ostatnimi czasy dość regularnie ogrywa zespół “pasiaków”, ale nie jest pewne, czy do Rzeszowa przyjedzie w najmocniejszym składzie. – Ten mecz to element przygotowań do sezonu, piłkarze mogą mieć ciężkie nogi, ale woli walki z pewnością im nie zabraknie – obiecuje Tomasz Tułacz, opiekun Resovii – Czynimy starania, by przeciwko Okocimskiemu zagrał któryś z naszych “świeżaków”, np. Mateusz Świechowski – dodaje. “Piwosze” Puchar Polski z reguły traktują poważnie – w ubiegłym sezonie dotarli aż do 1/16 finału, gdzie nie sprostali Śląskowi Wrocław.

Kuźma nie jest przesądny
Drugi rzeszowski zespół, Stal, dziś rano obierze kurs na Sosnowiec. Mecz będzie wyjątkowy – parę utworzyły bowiem kluby, które kiedyś zdobywały Puchar Polski. Stal w 1975 roku, Zagłębie aż czterokrotnie, po raz ostatni w 1978 roku. – Jakie mam wspomnienia z gry na Stadionie Ludowym? Mało przyjemne. To tam przygotowywaliśmy się do nieudanych baraży z Ruchem Chorzów, natomiast już będąc w Lechu, przegraliśmy na tym boisku z Cracovią – mówi trener Stali Ryszard Kuźma, który zastrzega natychmiast, iż nie jest przesądny. – Liczy się to co tu i teraz. Zależy mi na tym, byśmy zagrali dobry mecz. Puchar zawsze traktuje poważnie, fajnie byłoby przejść dalej. O Zagłębiu nie wiem nic, ale przed pierwszym gwizdkiem to się zmieni – zapewnia Kuźma.

Na “stole” w Tuczempach
Piłkarskie święto, i to bez względu na wynik konfrontacji Piasta z Garbarnią, szykuje się w Tuczempach. – Na naszym stadionie drugoligowiec jeszcze nie gościł – uśmiecha się Marek Strawa, trener rewelacyjnego czwartoligowca. – Nie mamy nic do stracenia, a jeśli dopisze nam szczęście, kto wie, może sprawimy kolejną niespodziankę?

Piast wystąpi w optymalnym składzie, z bramkarzem Maciejem Nalepą, który wczoraj podpisał z klubem spod Jarosławia roczny kontrakt.

Mecz odbędzie się na kapitalnie przygotowanej płycie boiska. – Krakowianie mogą się zdziwić, u siebie takiego “stołu” na pewno nie mają – kwituje opiekun Piasta.

RESOVIA – OKOCIMSKI
Środa, godz. 17.30

ZAGŁĘBIE – STAL RZ.
Środa, godz. 17

PIAST – GARBARNIA
Środa, godz. 17

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.