Pierwszy taki pomnik w Polsce

Pawel GalekPodkarpacie znane jest z kilku rzeczy, m.in. z tego, że pełne jest pomników. Znajdziemy tu monumenty świętych katolickich, ale i ofiar holokaustu. Niestety, są  również i upamiętnienia gwałcąco-mordujących i łupiących ”wyzwolicieli” ze Wschodu, co – nie kryję – irytuje mnie i to bardzo.

Nie zapominam też o bliżej nieokreślonych bryłach powstałych w zasadzie po to, by lokalni notable mieli gdzie składać kwiatki i „strzelać” swoje przemowy.

Powyższa ironia nie oznacza jednak, że jestem jakimś radykałem, który chce wyburzyć wszystkie pomniki, a w ich miejscu wybudować parkingi, cytując „lojera; ze „Szczęśliwego Nowego Jorku”, choć przyznaję – coś w tej idei jest. Natomiast zawsze byłem i wciąż jestem zwolennikiem arystotelesowskiego złotego środka i umiaru – a tego w zakresie masowej produkcji pomników w naszym regionie z pewnością nie ma.

Ale jest pomnik, który szczerze pochwalam i za którym podpisuję się wszystkimi swoimi kończynami. To odsłonięty w ubiegłą niedzielę w Rzeszowie monument poświęcony zamordowanym przez komunistów Łukaszowi Cieplińskiemu i jego załodze. To pierwszy w Polsce (!!!) pomnik ku czci tzw. żołnierzy wyklętych. Nie chcę się tu zbytnio egzaltować, bo zbyt duża dawka emocji powoduje u odbiorcy odruch odwrotny od zamierzonego.

Dlatego napiszę może tylko tyle, że: kiedy czytałem grypsy Cieplińskiego, które przed egzekucją (katyński strzał w potylicę) wysyłał do swojej żony i małego synka, miałem autentyczne „ciary”. Takich ludzi jak On zabitych i wyklętych przez system, były dziesiątki tysięcy. Pamiętajmy o Nich, bez pompy, bez patosu, tak po prostu, po ludzku…

Paweł Galek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ROMAN
ROMAN
7 lat temu

no tak Panie redaktorze – zabrakło mi jeszcze na końcu artykułu zapytania ; czy dzisiaj mamy takich prawdziwych bohaterów ,którzy w obliczu śmierci byli by zdolni / do wyrażania takich myśli – czy dzisiaj nie ma już takich osób bo ich obaj agresorzy wymordowali , reszty dokonała banda wyzwolicieli a ci co przetrwali to mają zlasowane mózgi – ci trzeźwo myślący -jednostki są natomiast na marginesie – nie dopuszczeni do zajętych taboretów – z których mogliby podejmować słuszne decyzje dla dobra współobywateli a nie pod dyktando tych co pociągają za kolorowe tasiemki.