Piesi giną, a drogowcy chodnika nie budują

W Lutoryżu ginie coraz więcej pieszych, a mimo to GDDKiA nic to nie obchodzi i wciąż opóźnia budowę chodnika. Fot. Wit Hadło

LUTORYŻ. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obiecuje inwestycję dopiero w 2015 roku. Ile osób w tym czasie poniesie śmierć?

- Chodnik w Lutoryżu przy drodze krajowej nr 9 może i będzie, ale dopiero w 2015 roku – informuje GDDKiA. – W tym czasie, bez tego udogodnienia, może zginąć jeszcze wiele osób na drodze, ale Generalnej Dyrekcji nic to nie obchodzi – mówi zdenerwowany Adam Baran, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Boguchwale.

Przez 10 ostatnich lat na 2,5-kilometrowym odcinku drogi w Lutoryżu, tam gdzie nie ma chodnika, doszło do 26 wypadków. Zginęli zarówno kierowcy, jak i piesi. W minioną sobotę w tej miejscowości w wypadku zginęła kobieta. W najtrudniejszej sytuacji są piesi, bo chodzą po asfalcie tuż przy przejeżdżających samochodach.

Dużym też utrudnieniem jest brak przejścia dla pieszych na całym ponad dwukilometrowym odcinku drogi. Z powodu ogromnego natężenia ruchu (przez całą dobę przejeżdża w kierunku Krosna i Rzeszowa 18 tys. pojazdów) trudno przejść z jednej na drugą stronę jezdni.

Jeszcze w ubiegłym roku dyrekcja GDDKiA obiecała władzom gminy Boguchwała, że w 2012 roku rozpocznie się budowa chodnika i koszt inwestycji wyniesie 2,2 mln zł. Jednak okazało się, że nie tylko nie będzie go w tym, ale i w 2013 roku, ani nawet w 2014. Powód: ograniczone środki finansowe. Chodnik podobno ma być wykonany, ale dopiero w 2015 roku.

-  Chodnik trzeba wybudować przy drodze krajowej, dlatego nie będziemy go finansować z budżetu gminy – poinformował Piotr Klimczak, wiceburmistrz Boguchwały. – Od tego jest GDDKiA, ale tej nie śpieszy się z inwestycją. Wprawdzie jest ujęta w planie budowy chodników na lata 2012-2015, ale dopiero na 85 pozycji na 622 tego typu przedsięwzięć. Trzeba będzie więc poczekać jeszcze trzy lata na jej realizację, a może i dłużej.

Co ciekawe, gmina przygotowała, choć to nie jej obowiązek, projekt chodnika i wydała na niego 100 tys. zł. Mimo inicjatywy władz samorządowych, GDDKiA tego nie doceniła i inwestycję przesunęła w czasie. Gmina zamierza też oświetlić odcinek drogi z chodnikiem. Ale dopiero w 2015 roku. Na projekt oświetlenie wydanych zostanie 38 tys. zł, a sama budowa oświetlenia będzie kosztować 420 tys. zł.

Mariusz Andres

do “Piesi giną, a drogowcy chodnika nie budują”

  1. yamalo

    A tak poważnie
    to czy prawo nie powinno obligować budowniczych dróg
    do budowy jakiejś drogi,chodnika dla pieszych ?
    Przecież na naszym terenie
    drogi poza terem zabudowanym nie przebiegają na odludziu
    i często gęsto prowadzą przez ciągnące sie w wzdłuż tych dróg miejscowości.
    Znowu ustawodawca zlekcewazył lokalne społeczności .
    Potem dziwia się niechęci ,wrogości do Sejmu , Prezydenta czy Premiera.

  2. yamalo

    Zginęła kobieta ,ale przyczyna była odpięta przyczepa a nie chodnik.
    Nie jest to chyba dobra ilustracja do tego tytułu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.