Piesi nagminnie nie przestrzegają przepisów!

Jeden z pieszych przy alei Cieplińskiego. Kilkanaście metrów dalej znajduje się przejście dla pieszych, ale mężczyzna woli przechodzić obok "pasów" prowokując tym samym wypadek. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Pieszych obowiązują przepisy kodeksu drogowego tyle, że często o tym nie wiedzą.

Według funkcjonariuszy najczęstsze grzechy pieszych to przechodzenie przez jezdnię w miejscach niedozwolonych, nagłe wtargnięcia na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód, chodzenie po jezdni zamiast poboczem, a także wchodzenie na jezdnię bezpośrednio zza samochodu.

Postanowiliśmy wybrać jedną z ruchliwych rzeszowskich ulic i sprawdzić jak jest rzeczywiście. Nasz wybór padł na aleję Cieplińskiego. Piesi urządzają sobie tam „spacery” po przejściu dla pieszych lub przechodzą przez jezdnię w ogóle kilkanaście metrów od przejścia. Policjanci przypominają, że samochód jadący z określoną prędkością nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu, ponieważ jest jeszcze droga hamowania. Przy uderzeniu auta jadącego z prędkością zaledwie 70 km/h człowiek ma małą szansę na przeżycie. Z kolei chodzenie po jezdni jest szczególnie niebezpieczne w czasie tzw. szarówki kiedy zapada zmrok i wieczorem, wtedy piesi są praktycznie niewidoczni. Jeżeli nie ma oświetlenia ulicznego, w takich sytuacjach regułą powinno być używanie odblasków.

Za przechodzenie poza wyznaczonym przejściem policjanci mogą ukarać pieszego 50-złotowym mandatem, za przechodzenie przez przejście przy czerwonym świetle – 100 zł.

Grzegorz Anton

do “Piesi nagminnie nie przestrzegają przepisów!”

  1. slk

    50 zł mandatu jest też za wtargnięcie na przejście dla pieszych przed jadący pojazd.

  2. Piotr

    Jeszcze większym problemem jest przechodzenie (opuszczanie ) przez pieszych przejść na czerwonym świetle bez zadnego pośpiechu z ironicznym za to uśmiechem.Paniska na jezdni po których prędzej czy później zostają krzyże…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.