Pijana chuliganeria nie daje nam żyć

– Złośliwość tej młodzieży przechodzi wszelkie granice. Hałasują, kradną i dewastują – skarży się Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Mieszkańcy okolic „Manhattanu” i Zielonego Rynku mają dość.

Kolbuszowianie skarżą się na hałasujących wandali, którzy pod wpływem alkoholu rozrabiają pod ich oknami. – Złośliwość tej młodzieży przechodzi wszelkie granice. Ich „aktywność” potęgują czynne do późnych godzin nocnych sklepy z alkoholem – mówi Krzysztof Wójcicki (35 l.), przewodniczący Zarządu Osiedla nr 2. – Ostatnio sprzed jednego z lokali skradziono wycieraczkę i pozdzierano naklejki.

Za walkę z chuliganerią odpowiada m.in. Straż Miejska. – Nasze działania koncentrują się przede wszystkim na: placu Wolności, ulicy Mickiewicza i Narutowicza, w okolicach nowego mostu na rzece Nil, w pobliżu bloków przy ul. 11 listopada, dworcu PKP, parkingu przy pływalni krytej, ogródku jordanowskim, a ostatnio także przy cmentarzu żydowskim – wylicza Grzegorz Dzimiera (56 l.), komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej.

- Efekty naszych działań w jakiś sposób dadzą się zauważyć, zwłaszcza jeśli chodzi o ul. Mickiewicza i plac Wolności. Mniej jest tam przypadków, gdy naruszany jest porządek prawny, mniej mamy zgłoszeń i skarg od mieszkańców – zapewnia Dzimiera. – Oczywiście istniejąca sytuacja nie zadowala nas na sto procent, ale malutkimi kroczkami być może dojdziemy do takiego stopnia, że będzie to dla wszystkich satysfakcjonujące – dodaje.

Tymczasem, jak podnosi Krzysztof Wójcicki (35 l.), szef Zarządu Osiedla nr 2, chuliganeria doskwiera mieszkańcom i to coraz mocniej. – Robi się ciepło i młodzież zaczyna pić alkohol pod chmurką – alarmuje. – Są takie miejsca, gdzie zawsze się spotykają. Na moim osiedlu to okolice Zielonego Rynku i „Manhattanu” – wyliczał Wójcicki, apelując o częstsze patrole w tychże miejscach. – Będziemy mieć to na uwadze – obiecał komendant Dzimiera.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.