Piłkarze jak politycy

Tomasz-SzeligaPrzeprowadzono badania. Wyniki są dla piłkarzy druzgocące. 86 procent społeczeństwa uważa, że kopacze są głupi i że zarabiają za dużo. 84 procent twierdzi, iż są zakochani w sobie, a 73 procent, że wręcz chamscy.

Największy gwiazdor Franck Ribery w sondażach popularności przegrywa ze znienawidzonym prezydentem Republiki Francois Hollandem. To oczywiście Francja, ale jestem przekonany, że badanie przeprowadzone nad Wisłą przyniosłoby podobne rezultaty. Zwłaszcza po piątkowym arcygniocie zafundowanym przez wybrańców nowego selekcjonera.

Nie pierwszy raz piłkarze wystawili kibiców na ciężką próbę, tak jakby nie pojmowali, że balansują na cienkiej linie. Przed meczem ze Słowacją Zbigniew Boniek przyznał, iż jest mile zaskoczony, że trybuny wrocławskiego stadionu wypełniły się do ostatniego miejsca. – Nie tak dawno, podczas spotkania z Mołdawią w eliminacjach mundialu, było tu pustawo – przypominał szef PZPN.

42 tysiące ludzi przyszło w piątek zobaczyć nowe rozdanie w polskim futbolu. I już po 45 minutach krzyczało: “Co wy robicie, wy naszą Polskę hańbicie!”. Napisać, że trenerowi Adamowi Nawałce nie udał się debiut, to jakby nic nie napisać. To było otwarcie jak z najgorszego koszmaru. Słowacy śmiało mogli strzelić kolejne 3-4 gole. W przeciwieństwie do Polaków, wiedzieli, co mają robić na boisku. Do zwycięstwa poprowadzili ich obrońca Martin Skrtel i Marek Hamsik. Polska może pomarzyć o tak klasowym środkowym obrońcy i rozgrywającym.

Gdy traciliśmy gola za golem, a potężna na kontynencie Słowacja grała na nosie naszej reprezentacji, najpierw zacząłem się śmiać, potem drwić, ale na końcu odczuwałem już tylko złość i żal. Do samego siebie, bo znów dałem się nabrać. Polscy piłkarze są jak politycy. Opowiadają o odpowiedzialności, ciężkiej pracy dla wspólnej sprawy i o tym, że nie mogą pozwolić sobie na utratę zaufania, bo kolejnego kredytu od społeczeństwa już nie dostaną. Obietnicę złożyć łatwo, trudniej ją wypełnić. Naszym orłom zdarza się to notorycznie. Niezależnie od klasy rywala, stawki pojedynku i nazwiska szkoleniowca.

Zawodników mamy dobrych, tylko jak ulepić z tej gliny drużynę? – głowi się Polska jak długa i szeroka. A ja się pytam: dlaczego inni mogą, a my nie? Dlaczego to Belgowie przezwyciężyli kryzys, kiedy będziemy grać jak Ukraińcy, jak to się dzieje, że musimy zazdrościć maleńkiej Bośni i Islandii, jak to możliwe, że w rankingu FIFA wyprzedziły nas Wyspy Zielonego Przylądka?

Tomasz Szeliga

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments