Piłkarze mają prawo być rozczarowani

– Robimy wszystko co w naszej mocy i mam nadzieję, iż jeszcze w styczniu pojawią się pieniądze na kontach piłkarzy. Niczego jednak nie obiecam – podkreśla prezes Resovii Aleksander Bentkowski. Fot. Paweł Bialic

PIŁKA NOŻNA. II LIGA Prezes Resovii ALEKSANDER BENTKOWSKI o trudnej sytuacji finansowej klubu, kurczącym się rynku sponsorów i o tym, że bez pomocy miasta w Rzeszowie nie będzie piłki nożnej na wysokim poziomie.

Resoviacy z przygodami rozpoczęli przygotowania do rundy rewanżowej. Zawodnicy mają dość czekania na zaległe pensje.

- Muszę pana spytać o pieniądze, bo sytuacja wygląda na dramatyczną.
- Kryzys ekonomiczny odbija się bardzo wyraźnie na finansowaniu piłki nożnej i zawodnicy powinni zdawać sobie z tego sprawę. Mówię o każdym szczeblu rozgrywek, od ekstraklasy począwszy. W ostatnich dwóch latach sytuacja zmieniła się zdecydowanie na gorsze. Ba, może być jeszcze gorzej, bo sponsorów ubywa, a w najlepszym razie mocno ubożeją. Naszym zawodnikom powiedziałem, że jeśli nie akceptują sytuacji, jaka jest w klubie, to w każdej chwili mogą odejść. Oczywiście otrzymają pieniądze zapisane w kontrakcie.

- Rozumie pan piłkarzy?
- Całkowicie podzielam ich rozdrażnienie, wiem jak bardzo są rozczarowani, iż nie otrzymują na czas pieniędzy, które im się należą. To są ich jedyne dochody, jedyne źródło utrzymania. Raz jeszcze apeluję, by zrozumieli, że poślizgi nie wynikają ze złej woli klubu. Robimy wszystko co w naszej mocy i mam nadzieję, iż jeszcze w styczniu pojawią się pieniądze na kontach piłkarzy. Niczego jednak nie obiecam. Nie mogę zapewnić, iż pieniądze będą np. 20 stycznia, bo one nie leżą w banku. Jesteśmy uzależnieni od dobrej woli naszych sponsorów.

- Czyli klub nie ma planu awaryjnego?
- Działalność opieramy na sponsorach, a firmy przeżywają dziś wielkie problemy. Jeden z naszych dobroczyńców, na szczęście ten mniejszy, poinformował niedawno, że zmuszony jest poważnie ograniczyć środki. Piłkarze muszą pamiętać, że nawet w ekstraklasie są kluby, które nie płacą przez sześć miesięcy. To nas nie usprawiedliwia, ale pokazuje skalę problemu.

- Piłkarze mówią, że ich cierpliwość się wyczerpuje i jeśli do czwartku nie dostaną pieniędzy, nie wyjadą na obóz.
- Jeśli nie pojadą, będzie to równoznaczne z rezygnacją z gry w klubie. Resovia będzie mieć podstawy, by rozwiązać umowę z winy zawodników. Liczę jednak, że zespół w komplecie stawi się na zgrupowaniu.

- Jakie widzi pan wyjście z sytuacji?
- Czasy są trudne. Rynek sponsorów na terenie Rzeszowa się wyczerpuje, już teraz jest mocno ograniczony. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że jeśli stolica Podkarpacia chce mieć piłkę na wysokim poziomie, w sprawę musi się zaangażować miasto. Podam przykład klubów utrzymywanych z budżetu miejskiego. Piast Gliwice otrzymuje z ratusza 15 mln zł rocznie, GKS Katowice 7 mln zł, w Sosnowcu miasto wzięło na siebie utrzymywanie zawodników, płacąc stypendia po 2-2,5 tysiąca zł. A w Rzeszowie Stal i Resovia otrzymują z tytułu promocji po 140 tysięcy zł.

- Szkoda byłoby stracić, to co udało się wypracować. Drużyna jest wysoko w tabeli, piłkarze nie są zmanierowani, raczej chętni do poświęceń.
- Fakt, doczekaliśmy się dobrej grupy. Pomiędzy zawodnikami a trenerem Tomaszem Tułaczem panuje symbioza, rozwija się nam Szkoła Mistrzostwa Sportowego. Trzeba wierzyć, że finansowo też staniemy na nogi.

Rozmawiał TOMASZ SZELIGA

 

do “Piłkarze mają prawo być rozczarowani”

  1. Condo

    Z pustego i żyd Salomon nie naleje

  2. Dery

    Naiwni ci grajkowie Resovii.Przecież wiadomo że im nie zapłaca

  3. ssaafsda

    Na miejscu grajków olał bym kilka meczów to może by się nauczyli wypłacac hajs na czas a tak zrobią awans premii nie będzie a Bentkowski wymieni ich na lepszych graczy od taka prawda

  4. Jaja

    Prezes mówi, ze rozwiąże kontrakty z winy zawodników jeśli nie pojadą na obóz. Pytam się czy wie, że w tej chwili oni mogą odejść z winy klubu do innego i warunkowo PZPN może pozwolić na ich transfer do czasu rostrzygnięcia sporu w PZPN? Jeśli zalegają z tytułu wielomiesięcznych zaleglości to piłkarze mają sprawę wygraną plus zaległą kasę ściągnie komornik. Nie można ściemniać od lipca i tłumaczyć się, ze mają dobrą wolę. Jeśli nie stać na utrzymanie to zrezygnować. Na poziomie II ligowym gra w piłkę nie jest już hobby. Mamy 17 stycznia a kasy brak. Jestem po stronie piłkarzy a tłumaczenie, że w Esktraklasie nie płacą po 6 miesięcy jest infantylne. Ludzie w Ekstraklasie mają 6krotnie większe zarobki i z jednej pensji mogą wytrzymać nawet te niby pół roku a w Resie jak? Jak żyć Panie Prezesie? Jak żyć?

  5. Fan

    Straszny bełkot nic nie wnoszący do sprawy, resovia tonie i oby skończyła tylko na 4 lidze a nie na całkowitym rozwiązaniu sekcji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.