Pilkington szuka pracowników

Znaczenie otwarcia fabryki Pilkingtona w Chmielowie porównywane jest do budowy przedwojennego COP na tym terenie i powstania zagłębia siarkowego. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Jeszcze 350 miejsc pracy w nowo otwartej fabryce szyb samochodowych. Pilkington potrzebuje fachowców i chętnych do przeszkolenia.

Na razie 150, ale docelowo 500 pracowników potrzebnych jest do pracy w nowo otwartej fabryce Pilkington Automotive Poland w Chmielowie koło Tarnobrzega. Powiatowy Urząd Pracy cały czas werbuje chętnych do pracy w japońskim koncernie.

Największy inwestor Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej już rozpoczął produkcję, ale wciąż nie ma pełnej obsady osobowej w chmielowskiej fabryce.

- Nabór do pracy w Chmielowie trwa już od kilku tygodni. – Część załogi, która została tu zatrudniona to nasi dotychczasowy pracownicy z fabryki w Sandomierzu. Obecnie więc szukamy nie tylko nowych pracowników dla nowej fabryki, ale także do sandomierskiego zakładu. Szukamy fachowców, ale także w porozumieniu z Powiatowym Urzędem Pracy szkolimy nowych pracowników – wyjaśnia prezes Pilkington Automotive Poland Ryszard Jania. – W ten sposób, spośród około 70 osób, które zostały skierowane na szkolenie, przyjęliśmy około 40 osób. Łącznie do końca tego roku zwiększymy zatrudnienie do około 250 osób. W 2014 liczba ta sięgnie pół tysiąca pracowników.

Pilkington szuka pracowników do swojego zakładu, ale potrzebni będą także pracownicy do tzw. firm outsorsingowych, czyli tych, które będą wykonywały zadania zlecone dla fabryki np. usługi transportowe, czy serwis sprzątający itp.

Władze sąsiadujących ze sobą samorządów tarnobrzeskiego i nowodębskiego nie kryją, że liczą na to, że dzięki nowo otwartej fabryce poprawi się sytuacja na rynku pracy obu gmin, a także że taki gigant jak Pilkington będzie najlepszą rekomendacją dla kolejnych inwestorów szukających miejsca dla swoich zakładów.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.