PiS się kurczy. Siembida idzie do Ziobry

Wiesław Siembida (z prawej) objął stanowisko starosty stalowowolskiego po Antonim Błądku (z lewej), który został posłem. Teraz ścieżki najbardziej znanej pary stalowowolskiego PiS, całkiem się rozchodzą. Fot. Autor

STALOWA WOLA. Radny powiózł wycieczkę do Niemiec, a w kraju rozgorzała batalia o jego legitymację. PiS łatwo mu jej nie odda.

Wiesław Siembida, były kandydat PiS na prezydenta Stalowej Woli i obecny radny miejski formacji Kaczyńskiego, zmienia barwy klubowe. Został pełnomocnikiem Solidarnej Polski na teren pow. stalowowolskiego. Jego byli koledzy z Prawa i Sprawiedliwości są zaskoczeni. – Pan Siembida nadal jest w PiS – uważa Antoni Błądek, szef powiatowych struktur w Stalowej Woli. – Wiesiek Siembida obiema rękami jest za naszą partią – wyjaśnia Mariusz Trojak, asystent pos. Mariana Golby odpowiadającego za struktury nowej partii Zbigniewa Ziobry na Podkarpaciu.

Nazwisko Siembidy pojawiło się na stronie internetowej pos. Golby, tuż przed regionalnym zjazdem wyborczym PiS w Rzeszowie. Radny ma rodzinną firmę transportową i koledzy z PiS liczyli, że wzorem lat poprzednich, pojadą do Rzeszowa jego autobusem. Musieli na wybory do stolicy województwa jechać prywatnymi autami.

Żona poszła na zebranie, a zapisali męża?

Siembida na regionalnym zjeździe PiS w Rzeszowie nie pojawił się, a to było ostatecznym dowodem partyjnej zdrady. Co prawda jego były przewodniczący próbował jeszcze tłumaczyć to jakimś nieporozumieniem, ale stalowowolski PiS pozwieszał nosy na kwintę. Błądek, były poseł PiS, dziennikarzowi jednego z tygodników wyjaśniał, że na spotkaniu „ziobrystów” była żona Siembidy i przez to wzięło się całe zamieszanie. – Rezygnacji nie złożył, czyli nadal jest w PiS – stawia jasno sprawę Błądek. Jego koledzy w akcie ostatniej nadziei podpowiadają, że Siembidy nie było w ostatnią niedzielę w Warszawie na zjeździe założycielskim Solidarnej Polski, a jako koordynator powiatowy, powinien tam być.

- Jestem teraz w Bawarii. Pogadamy jak wrócę – urywa nie rozpoczętą na dobre rozmowę Siembida. W takiej sytuacji szukamy prawdy w biurze pos. Golby. – Wiesław Siembida został koordynatorem Solidarnej Polski, bo taka jest jego wola, a my mu tę rolę zaproponowaliśmy – mówi Mariusz Trojak. – Tu nie ma żadnego zamieszania. Przed chwilą rozmawiałem jeszcze raz z nim. Obiema rękami podpisuje się pod naszym programem i będzie dla nas pracował. Nie było go w Warszawie na zjeździe założycielskim, bo był za granicą.

Nie byle jaka utrata mandatu

Radni PiS, z którymi w jednej ławie samorządu miejskiego zasiada Wiesław Siembida, wiją się jak piskorze, by uniknąć rozmowy o nowej sytuacji. Utrata jednego mandatu, skazałaby ich klub na wieczną opozycję i nie byłaby to byle jaka utrata. Siembida w ostatnich wyborach samorządowych był liderem antyszlęzakowej formacji. Przegrał ze Szlęzakiem batalię o prezydenturę dopiero w drugiej turze. I co warto podkreślić, startował z poparciem samego Jarosława Kaczyńskiego, który osobiście pofatygował się do Stalowej Woli, by przed mieszkańcami miasta stanąć przy Siembidzie. Swoją drogą, kiedyś Kaczyński popierał też Szlęzaka, ale ten jeszcze szybciej nawiał z PiS niż Siembida.

Jerzy Mielniczuk

do “PiS się kurczy. Siembida idzie do Ziobry”

  1. baranie jaja

    Szlęzak jako pierwszy ujawnił jak się robi kariery w Pisie i pomimo poklepywania przez tego małego olał to towarzycho.Kolejni stoją w kolejce a, z tego co wiem będą transfery nawet do Palikota, bo przewidywalny lider to sukces.Polska jak nigdy teraz potrzebuje jasnych umysłów a, miejsce zaprzańców to śmietnik historii-oby jak najprędzej.Ci co mądrzejsi to zwieją a, reszcie zostaną wspomnienia no chyba że Alzhaimer i to zabierze

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.