PiS: – Urzędnicy nie pamiętają o tym, co obiecali!

– Mieszkańcy mogą do 2 kwietnia składać uwagi do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, więc to robią. Mają inne oczekiwania niż propozycje miasta – mówi Zbigniew Grabowski, przewodniczący rady os. Drabinianka. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Mieszkańcy os. Drabinianka nie chcą u siebie kortów. Prezydent próbuje ich przekonać.

- W 2011 roku prezydent Tadeusz Ferenc powiedział, że w rejonie ulic Granicznej i Zielonej możliwa jest jedynie niska zabudowa – przypomniał na sesji rady miasta Jerzy Cypryś(47 l.), radny PiS. – Teraz okazuje się, że powstanie blok komunalny, a obok budynki mieszkalne. O czym to świadczy? – Dzisiejsza uchwała dotyczy kortów, a nie mieszkań – odpowiedział wymijająco prezydent.

Sprawa dotyczy planów zagospodarowania 3,5 ha ziemi na os. Drabinianka. Mieszkańcy chcą, żeby na całej działce powstały urządzenia do rekreacji i wypoczynku dla starszych osób, place zabaw, boiska do piłki nożnej i siatkówki. Władze miasta chcą budowy czterech płatnych kortów tenisowych (w tym dwóch krytych), bloku komunalnego oraz bloków mieszkalnych.

Mieszkańcy od kilku tygodni zbierają podpisy pod wnioskiem o zaprzestanie inwestycji. – Mamy ich już ponad 600 – mówił Zbigniew Grabowski, przewodniczący os. Drabinianka. – To pokazuje, że mieszkańcy naprawdę mają inne potrzeby niż władze miasta – mówił.

Miasto nie słucha
We wtorek radni dyskutowali nad przyjęciem projektu uchwały na temat wyrażenia zgody na oddanie w wieczyste użytkowanie 1/3 działki przy ul. Granicznej i ul. Zielonej, na której Klub Sportowy “Czarni” chce wybudować korty tenisowe.

- Nie chcecie się zgodzić na obiekty, które będą służyć wszystkim! Na każdym osiedlu chcieliby ich budowy – przekonywał prezydent Ferenc (73 l.). – Miasto w ogóle nie wsłuchuje się w głos mieszkańców, którzy chcą innego zagospodarowania tych zielonych terenów – broniła mieszkańców Jolanta Kaźmierczak, radna PO (55 l.).

Ostatecznie radni podjęli decyzję, aby najpierw zająć się uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a dopiero później zastanawiać się nad wykorzystaniem terenów. W efekcie uchwała dotycząca dzierżawy działki nie została przyjęta.

Ewelina Nawrot

do “PiS: – Urzędnicy nie pamiętają o tym, co obiecali!”

  1. p

    blok komunalny ma być przeznaczony dla kadry akademickiej i na pewno nie zakłóci spokoju okolicy

  2. Kondzio

    Na pewno jest miłośnikiem komunikacji ze szczególnym naciskiem na MPK. Żyją sobie jak pączki w maśle,w porównaniu z pozostałymi pracownikami firm komunalnych.

  3. olgierd

    A czego p. Ferenc nie jest miłośnikiem. Jest miłośnikiem okrągłych kładek, sklepów wielkopowierzchniowych w centrum miasta, parkingów na trawnikach, pomników upadającej piłki nożnej , grających fontann i etc. etc. etc.

  4. felek

    A tam Tadek mógłby grać w tenisa do końca życia za darmo

  5. Dziadek

    Może nie wszystkim wiadomo, ale p. T. Ferenc (prezydent) jest zapalonym miłośnikiem tenica ziemnego!!!

  6. ROMAN

    demokracja to forma sprawowania władzy gdzie żródłem władzy jest wola większości obywateli
    w tym wypadku / faktycznie korty nie powinne nikomu przeszkadzać ale jest tak że ta władza nigdy nie mówi całej prawdy w danym temacie ; tylko w sposób pokrętny / zakamuflowany/ zmieniając zdanie – realizuje swój cel nie zawsze adekwatny z tym co chcą mieszkańcy – no i w tym przypadku mamy zapewne do czynienia z tym zjawiskiem.

  7. jaszczomp

    Nie rozumiesz to przeczytaj uważnie, kortów każdy chce ale nikt nie chce mieć na osiedlu bloków komunalnych. Zaczną się kradzieże, burdy, zacznie być ciekawie i przestanie być normalnie (spokojnie).

  8. janles62

    co komu mogą przeszkadzać korty tenisowe,protest dla protestu-durni ludzie

  9. esque

    zeby jeszcze PiS opamietał co obiecywał:D

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.