Pistolet wystrzelił przez niedbalstwo policjanta!

Eksperci zajmujący się bronią uważają, że nawet najlepszym zdarzają się wpadki. Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Prokuratura bada dlaczego pistolet doświadczonego policjanta wystrzelił w komendzie?

W ubiegły czwartek broń jednego z policjantów Biura Spraw Wewnętrznych wystrzeliła w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Kula utkwiła w podłodze, ale sprawę bada Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. – Sprawdzamy czy nie doszło do nieumyślnego narażenia życia i zdrowia innych osób – mówi prokurator Łukasz Harpula.

Wczoraj prokurator Harpula uczestniczył osobiście w oględzinach miejsca zdarzenia. – Zostały zebrane ślady i zabezpieczyliśmy pocisk – mówi. Z ustaleń prokuratury wynika, że do strzału miało dojść podczas przeładowywania służbowej broni. W pokoju było w tym czasie oprócz policjanta jeszcze trzech innych funkcjonariuszy. Nikomu nic się nie stało.

Nikt niczego nie zamiatał pod dywan
Jedne z mediów twierdziły, że sprawę próbowano zamieść pod dywan, nie pobierając odcisków palców, nie wyciągając kuli z podłogi i nie powiadamiając o zdarzeniu prokuratury. Co więcej podobno kula mogła odbić się rykoszetem i zabić kogoś przy ul. Dąbrowskiego. – To jakieś kompletne bzdury. Czasami wypadki z bronią się zdarzają, ale nikomu nic się nie stało więc nikt nie musiał zawiadamiać prokuratury, bo ta zajmuje się przestępstwami – mówi nam jeden z funkcjonariuszy z KWP w Rzeszowie. – Ktoś po raz kolejny robi aferę z niczego, a sprawa trafiła do mediów, bo może komuś BSW stanęło na odcisk. A po za tym żaden policjant ich nie lubi i być może ktoś był “życzliwy” – dodaje.

W prokuraturze przyznają, że rzeczywiście wszystko wskazuje, że wystrzał był nieumyślny, a sprawą zajmują się bardziej z ostrożności, czy nie doszło do nieumyślnego narażenia życia i zdrowia innych osób.

Broń wystrzeli tylko za sprawą człowieka
Próbowaliśmy skontaktować się z ekspertami zajmującymi się na co dzień bronią. Gdy jednak słyszeli, że chodzi o policjanta nie chcieli sprawy komentować oficjalnie. Jeden z nich powiedział nam nieoficjalnie: – Mówi się, że raz do roku broń sama wystrzeli. Jednak nigdy nie dzieje się tak bez błędu człowieka. A policjant powinien przeładowywać broń w miejscu do tego przeznaczonym, a nie w pokoju.

Drugi z ekspertów mówi nam, że funkcjonariusz np. nie zauważył, że w komorze jest nabój i po wyciągnięciu magazynku pistolet mógł nadal wystrzelić. – Może się coś zacięło w broni, może trzymał palec na spuście i podczas przeładowywania go nacisnął, wersji może być wiele, ale to jednak zawsze wina człowieka – mówi. – Policjant to też człowiek i nie można twierdzić, że jemu nie wolno się mylić. Mylą się żołnierze, czy myśliwi i też dochodzi czasami do wystrzału. Miał  z jednej strony pecha, a z drugiej szczęście, że nikogo kula nie trafiła – dodaje.

Policjant naruszył dyscyplinę służbową. Musiał napisać raport ze zdarzenia jak to bywa zawsze przy tego rodzaju sprawach. – Postępowanie wyjaśniające zakończyło się rozmową dyscyplinującą z policjantem, z którego broni padł strzał  – mówi podinspektor Krzysztof Hajdas, z Komendy Głównej Policji pod którą podlega BSW.

***
Nie ulega wątpliwości, że policjant nie powinien przeładowywać broni w pokoju. Postępował więc niezgodnie z procedurą i powinien zostać w jakiś sposób ukarany. Bo chociaż na szczęście nic się nikomu nie stało, to mogło się stać. A broń palna to na tyle poważna sprawa, że zachowywanie wszelkich środków ostrożności jest nieodzowne i musi być przestrzegane z całą surowością. Tu na rutynę nie ma miejsca.

Grzegorz Anton

do “Pistolet wystrzelił przez niedbalstwo policjanta!”

  1. zombi

    Chleb po 4 złote,zus nie ma kasy na wyplaty,cichcem wprowadzany podatek katastralny,to są tematy-nieudolnośc obecnego rządu

  2. andrzej

    Problem polega na tym, że w Polsce Policjanci uważają się za kastę wyższą, jedyną predysponowana do kontaktu z bronią palna, a z drugiej strony broni tej nie szanują i nie czują potrzeby szkolenia się i ciągłego doskonalenia w obchodzeniu z nią. Większość traktuje, i tak dziecinnie proste, strzelania kontrolne jako dopust Boży i ciężką szykanę. A zasady bezpiecznego obchodzenia się z bronią wogule ich nie interesują. Wyczyniają takie rzeczy i noszą ją (Ci w cywilu, którzy sami sobie konfigurują oporządzenie) w taki sposób, że włos się jeży na głowie.
    Z bronią palną jest jedna zasada – broń palna jest ZAWSZE TRAKTOWANA JAKO ZAŁADOWANA. Jak się tego przestrzega, to się takie rzeczy nie dzieją.

  3. edward

    Po co policjantowi bron w pokoju?
    Na komendzie powinien miec bron tylko policjant majacy sluzbena dyzurce.
    Pozostali powinni zostawiac bron w specjalnym pokoju z miejscem do przeladowywania bespiecznie broni.
    W razie przypadkowego strzalu nikomu sie nic nie stanie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.