Plaga oszustw na aukcjach internetowych

PODKARPACIE. Policjanci zajmujący się przestępczością internetową mają coraz więcej pracy, bo ludzie za bardzo ufają sprzedającym na aukcjach internetowych

„Hit. Najnowszy model telefonu komórkowego za jedyne 1 tys. zł”. Telefon jest warty 3 tys. więc uznajemy, że to okazja i wpłacamy pieniądze. – To błąd, bo nie ma czegoś takiego jak okazyjna cena. Błędem jest także natychmiastowe wpłacenie pieniędzy – mówi nam jeden z rzeszowskich policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą.

Oszuści zakładają często fikcyjne konta na aukcjach internetowych. Muszą jednak wzbudzić zaufanie potencjalnego klienta więc szukają tzw. „pozytywów”, które otrzymuje się od zadowolonych z wcześniejszych transakcji klientów. Tyle, że pozytywne opinie są za transakcje typu – sprzedany znaczek w cenie 1 zł. Takie konta buduje się nawet pół roku. Po zgromadzeniu kilkudziesięciu pozytywnych transakcji oszust wystawia np. kamerę, czy aparat telefoniczny warty już np. 5 tys. zł.

Szybki przelew na konto

- Oszuści wybierają zwykle formę przelewu i chcą ja natychmiast otrzymać, twierdząc, że gdzieś wyjeżdżają i nie będą mieć dostępu do internetu – mówi policjant zajmujący się przestępstwami w sieci. Warto poczekać 3-4 dni i zobaczyć, czy wśród opinii u sprzedającego nie pojawiły się jakieś negatywne opinie.

Jak oszuści podejmują ze swoich kont bankowych pieniądze? Niektóre konta można założyć telefonicznie. – Umowa przychodzi przez kuriera, któremu oszust pokazuje np. skradziony dowód osobisty. Kurier z reguły nie przygląda mu się i tak powstaje fikcyjne konto – mówi policjant. Następnie oszuści podejmują pieniądze np. w bankomatach, w maskach na twarzach, żeby nie nagrały ich twarzy kamery.

Kradzieże aukcyjnych kont

Zmorą wszelakich aukcji są także kradzieże kont i za ich pomocą dokonywania podejrzanych transakcji. Jako przykład można podać właściciela jednego z rzeszowskich komisów z telefonami komórkowymi, który posiadał konto na portalu aukcyjnym, ale nie handlował na nim telefonami. W piątek ostatni raz odwiedził konto, ale już w poniedziałek otrzymał dużo telefonów z pytaniami kiedy prześle towar. Dzwoniący oczywiście wpłacili już pieniądze tyle, że na konto oszusta. Jak oszuści kradną konta? – Przykładowo ktoś rejestruje nick: zenon534, a hasło brzmi 534 i już oszust jest na naszym koncie. – Próbują różnych konfiguracji, bo ludzie nie wysilają się przy zabezpieczeniu konta – mówi policjant.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.