Plaga pijaństwa uderza w policję

Zamroczeni alkoholem ludzie to plaga w powiecie kolbuszowskim. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Na plagę pijaństwa narzekają nie tylko zwykli kolbuszowianie. Doszło do tego, że w pewnym sensie mają go dość i… policjanci.

Mundurowi skarżą się, że zamiast zajmować się pilnowaniem przestrzegania prawa, muszą „opiekować” się osobnikami, którzy są pod wyraźnym wpływem alkoholu. Statystyki wskazują, że ogółem w ub. r. do Izby Wytrzeźwień w Rzeszowie z terenu powiatu kolbuszowskiego funkcjonariusze odwieźli ok.120 osób.

W policyjnej izbie zatrzymań osadzono 152 osoby, z czego 72 do wytrzeźwienia z interwencji bądź miejsc publicznych. – Obsługa izby generuje wiele dodatkowych służb, że tak powiem, nieefektywnych, bo policjanci są odrywani od służby patrolowej i muszą być zadniowani do sprawowania nadzoru nad osobą zatrzymaną – przyznaje podinsp. Stanisław Babula (50 l.), komendant powiatowy policji w Kolbuszowej.

Co ciekawe, że osoby zamroczone alkoholem, które wpadną w ręce Straży Miejskiej, nie trafiają do izby wytrzeźwień, tylko są przewożeni do swych miejsc zamieszkania.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.