Plaga płonących samochodów

Zwykle przyczyną pożaru samochodów są niesprawne instalacje elektryczne.

PODKARPACIE. Statystycznie codziennie na Podkarpaciu pali się jedno auto.

Cztery dni temu w Rzeszowie przy ul. Matuszczaka spłonął samochód ciężarowy star. Prawdopodobnie źle działała instalacja elektryczna. Trzy dni temu spłonęło bmw w miejscowości Hureczko koło Przemyśla. W ten sam dzień tym razem w Leżajsku przy ul. Michałka płonęło kolejne auto. Dzień później w Rzeszowie na osiedlu Miłocin spalił się kolejny samochód osobowy. Strażacy przyznają, że takich zgłoszeń mają mnóstwo. Tylko w tym roku pożarowi uległo aż 273 auta!

Zwykle pożary samochodów kończą się dużymi stratami finansowymi, nikt nie jest ranny ani nie ginie. Przykład z osiedla Baranówka. Właścicielka auta zatrzymała się, bo zepsuł jej się samochód. Po chwili z samochodu buchnął ogień, który przeniósł się na stojącego obok volkswagena. Obydwa auta zostały doszczętnie spalone, ucierpiała także elewacja sklepu. Prawdopodobnie doszło do jakiegoś zwarcia instalacji elektrycznej co jest najczęstszą przyczyną zapaleń samochodów. Bywa, że strażacy nie potrafią ustalić przyczyny pożaru auta. Zdarza się, że samochody podpalane są celowo, bo właściciele chcą wymusić odszkodowanie. Takie przypadki nie zdarzają się jednak w miastach, ale zwykle gdzieś w lesie, gdzie nie ma ludzi.

Nigdy nie podnoś całkowicie klapy silnika

Strażacy twierdzą, że kierowcy powinni zainteresować się przede wszystkim tym czy dobrze działa w ich aucie instalacja elektryczna. Czasami samozapłon może spowodować rozszczelniony przewód paliwowy. Bywały przypadki, że ściółka w lesie  razem z samochodem zapalała się od katalizatora.

Strażacy uważają jednak, że pożar auta raczej nie grozi wybuchem jak w filmach, bo auto musiałoby się palić bardzo długo. Czy kierowca małą, samochodową gaśnicą ugasi swój pojazd? – Przede wszystkim trzeba wiedzieć jak gasić – mówi st. kpt. Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiej straży pożarnej. – Nie wolno całkowicie otwierać klapy silnika. Należy ją uchylić i wtedy wpompować całą zawartość gaśnicy – dodaje. Jeśli mamy kogoś do pomocy z drugą gaśnicą warto jej jednocześnie użyć od spodu także kierując zawartość na silnik.

Gaśnica jest obowiązkowym wyposażeniem auta podobnie jak trójkąt ostrzegawczy. Warto zadbać także o apteczkę, która może nam się przydać nie tylko w czasie pożaru auta. W apteczce powinny się znaleźć bandaże bawełniane i elastyczne, opatrunki, plastry, folia izotermiczna, jednorazowe rękawiczki, nożyczki oraz maseczka do sztucznego oddychania.

Grzegorz Anton

do “Plaga płonących samochodów”

  1. koala

    pewnie wiecej dostanie z ubezpieczenia jak by sprzedal na czesci

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.