Plaga zatruć czadem

- Trwa okres, w którym ludzie korzystają z urządzeń grzewczych i niestety często zapominają o bezpieczeństwie - mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Fot. Wid Hadło

– Trwa okres, w którym ludzie korzystają z urządzeń grzewczych i niestety często zapominają o bezpieczeństwie – mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Fot. Wid Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Od początku stycznia do szpitali w regionie trafiło już 121 osób.

Nie ma dnia, aby strażacy na Podkarpaciu nie wyjeżdżali do zatruć tlenkiem węgla. Ratownicy przyznają, że to już prawdziwa plaga zatruć czadem. Tylko w ostatnim czasie tlenek węgla zabił 20-letnią kobietę w Kamieniu i 49-letnią mieszkankę Mielca, a siedmioosobowa rodzina, w tym pięcioro dzieci z powiatu przemyskiego, trafiła do szpitala.

Zła drożność przewodów wentylacyjnych, wadliwy stan kominów, niesprawne urządzenia grzewcze – to kilka przykładów potencjalnego niebezpieczeństwa w naszych domach. Polacy nadal niedostatecznie dbają o prawidłową wentylację w domach.

- Trwa okres, w którym ludzie korzystają z urządzeń grzewczych i niestety często zapominają o bezpieczeństwie – mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki z rzeszowskiej Straży Pożarnej. – Należy pamiętać, że wszelkiego rodzaju piece potrzebują ciągłego dopływu powietrza po to, aby nie stanowiły zagrożenia i mogły sprawnie funkcjonować.

- Pamiętajmy o kontrolach technicznych naszych przewodów kominowych – dodaje mł. bryg. Marcina Betleja, rzecznik prasowy podkarpackich strażaków.

Wykrycie czadu nie jest łatwe. Tlenek węgla jest bezbarwny i bezwonny, a ponadto objawy zatrucia nie mają jednolitego charakteru. Do najczęstszych symptomów należą przede wszystkim duszność, ból głowy, senność, nieprawidłowość krążenia, kołatanie serca, wymioty oraz osłabienie pamięci. Eksperci informują, że oprócz systematycznego dbania o stan techniczny domowych pieców warto korzystać z czujników czadu, które mogą uratować zdrowie, a także życie.

Co roku w Polsce z powodu zatrucia tlenkiem węgla umiera około stu osób. Z danych udostępnionych przez strażaków wynika, że na samym Podkarpaciu od początku stycznia odnotowano 140 interwencji i stwierdzono dwa przypadki śmiertelne. W ubiegłym roku zmarły również dwie osoby i aż 264 pacjentów hospitalizowano. W 2015 roku podkarpaccy strażacy podjęli 190 działań, wśród których ustalono 3 ofiary śmiertelne.

Kamil Lech

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.