Plajta na autostradowej obwodnicy Rzeszowa

Dziś nikt nie wie jakie będą dalsze losy odcinka budowanego przez firmę Radko. Fot. GDDKiA

RZESZÓW. Obwodnica Rzeszowa pod znakiem zapytania – wykonawca ma problemy finansowe. Czy inna firma przejmie budowę?

Na odcinku autostradowej obwodnicy Rzeszowa prace prawie zupełnie stanęły. Główny wykonawca firma Radko ma problemy z płynnością finansową. Wielu podwykonawców zgłasza się  z roszczeniami i wycofuje z placu budowy. Istnieje możliwość, że kontrakt będzie kończyła inna firma.

Chodzi o kontrakt na budowę odcinka autostrady A4 Węzeł Rzeszów Zachód – Węzeł Rzeszów Centralny (4 km) wraz z odcinkiem drogi ekspresowej S19 Węzeł Rzeszów Zachód – Świlcza (4,4 km). – Wykonawca rzeczywiście ma problemy z płynnością finansową – przyznaje Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Umowę na wykonanie inwestycji o wartości 441 mln zł podpisano jeszcze w kwietniu 2010 roku. Wykonawca prosił o wydłużenie terminu oddania drogi, co zresztą GDDKiA uczyniła. Ostateczny termin upłynął w lutym tego roku i od tego czasu firma Radko płaci karę umowną. Za każdy dzień opóźnienia jest to kwota 88 tys. zł.

W ciągu ponad dwóch miesięcy uzbierało się więc ponad 6 mln zł. Do GDDKiA zgłaszają się podwykonawcy, którym nie zapłacono za wykonaną pracę. – W obecnym stanie prawnym GDDKiA nie ma jednak możliwości uregulowania należności wobec usługodawców czy dostawców materiałów a jedynie podwykonawcom realizującym roboty budowlane – mówi Joanna Rarus. Jak się dowiedzieliśmy GDDKiA szuka jednak możliwości aby można było zapłacić pozostałym podwykonawcom.

GDDKiA nie potwierdza jednak informacji jakoby Radko zamierzało opuścić plac budowy. Dowiedzieliśmy się jednak, że do GDDKiA przekazano umowę podwykonawczą, która zakładałby dokończenie kontraktu przez Radko wspólnie z inną firmą budowlaną. – Aktualnie analizujemy tę umowę pod względem formalno-prawnym i jej zgodności z umową kontraktową – odpowiada Joanna Rarus.

Próbowaliśmy się skontaktować z wykonawcą. Niestety naszych telefonów w firmie Radko nikt nie odbierał.

***
Nie wiadomo jakie będą dalsze losy budowy autostradowej obwodnicy. Wiadomo, że wykonawca ma problemy. Wiadomo też, że poszkodowane są mniejsze firmy, które pieniędzy nie otrzymują. Wiadomo też jedno, opóźniona budowa opóźni się jeszcze bardziej. Swoja drogą to wręcz fenomen, budowa autostrady miała być impulsem rozwoju dla polskich firm budowlanych a jak dotychczas słyszymy, że coraz więcej przedsiębiorstw wychodzi na tym interesie jak pewien Pan na mydle.

Artur Getler

do “Plajta na autostradowej obwodnicy Rzeszowa”

  1. VV

    a ja sie pytam kto naprawi zniszczone przez Radko drogi w Mrowli, Swilczy czy w Braktowicach?

  2. marek

    GDDKiA sobie nie poradziło ze swoim odcinkiem (poza granicami miasta), ale miasto odcinek w swoim jakoś wystękuje.
    No coż, nie ma rady – Trzeba będzie Trzebownisko do Rzeszowa włączyć, żeby miasto dokończyło za GDDKiA robotę. ;)

  3. MACIOREK

    KPINA, KPINA,KPINA!!A MATOŁY Z MOLOCHA URZĘDNICZEGO: GDDKiA, TO POWINNI GREMIALNIE NA ZBITY PYSK WYLECIEĆ Z ZAKAZEM PRACY W ADMINISTRACJI!!

  4. wiesiek

    Priorytetowej budowy nie potrafią wykonać a już zaplanowali drogi na Baranówce Miłocińskiej fontannę kładkę przy UW.proponował bym jeszcze jakiś duży salon samochodowy otworzyć bo mamy bardzo mały wybór samochodów

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.