Plan na weekend: odczarować stadiony

Na dwóch różnych biegunach. Stal Rzeszów w weekend zagra o pierwsze zwycięstwo na własnym boisku, rozpędzona Resovia zechce utrzeć nosa spadkowiczowi Olimpii Elbląg i utrzymać się na szczycie tabeli. Fot. Wit Hadło

II LIGA. W Rzeszowie kolejne derby, Resovia jedzie na Żuławy, “Stalówka” zamierza strzelać także u siebie.

Resovia nigdy nie wygrała w Elblągu, Stal Stalowa Wola i Stal Rzeszów w tym sezonie na własnych śmieciach przeżywają same rozczarowania. W ten weekend staną na głowie, by przełamać niemoc.

Drugoligowcy grają ostatnio bez wytchnienia. Trzy mecze w siedem dni musiały odbić się na zdrowiu zawodników. Najmniej czasu na regenerację mieli piłkarze Resovii, którzy już w piątek rano wyruszyli w daleką podróż do Elbląga.

Wygrywają, choć strzyka i boli
- Za nami wyczerpujące mecze z Pelikanem i Stalą Rzeszów. Ze świecą szukać w zespole takiego, który na nic się nie uskarża. Ale jak widać, zmęczenie nie ma większego wpływu na osiągane wyniki – uśmiecha się kierownik “pasiaków” Stanisław Mandela. Po ostatnich zwycięstwach resoviacy awansowali na 2. miejsce w tabeli, przed nimi kolejne dwie poważne próby: z Olimpią i Puszczą Niepołomice. – W Elblągu graliśmy trzy razy i trzy razy przegraliśmy. W tym sezonie już jeden stadion, w Łowiczu, odczarowaliśmy, więc może i tym razem się uda? – zastanawia się bramkarz Resovii Marcin Pietryka, który puścił dotąd zaledwie trzy gole. Olimpia to spadkowicz, jeden z faworytów ligi, ale na razie zawodzi. Rywal “pasiaków” dwa ostatnie mecze przegrał. – Postaramy się to wykorzystać – zapowiada Pietryka. Rzeszowianom nie pomogą Dariusz Frankiewicz (kartki) i Wiesław Kozubek (kontuzja), do składu wracają natomiast Dawid Kwiek i Tomasz Ciećko, gotowy powinien być również Andrij Nikanowycz.

Kryzysowe derby
W Rzeszowie kolejne derby. Tym razem spotkają się drużyny w kryzysie: Stal Rzeszów i Siarka. – Cztery porażki z rzędu, brak wygranej na własnym boisku. To wszystko sprawia, że atmosfera w zespole nie jest najlepsza. Walczymy, ale wybitnie nam nie idzie. Na Siarkę musimy jednak znaleźć sposób. Mamy tylko 8 punktów, a przecież plan był taki, żeby trzymać się w czołówce – przypomina bramkarz Stali Tomasz Wietecha, ostatnio także w formie dalekiej od ideału.

Biało-niebiescy wystąpią poważnie osłabieni, bez Arkadiusza Barana, Andrei Prokica i Dawida Floriana. Tymczasem u tarnobrzeżan szpital. Jacek Kuranty złamał rękę, Jarosław Piątkowski jest mocno potłuczony, prawdopodobnie zabraknie również Krzysztofa Szponda. Porażka ze Stalą może mieć poważne konsekwencje dla trenera beniaminka Michała Szymczaka. Ponoć w tarnobrzeskim klubie rozważa się zatrudnienie Sławomira Adamusa.

Spać spokojnie może natomiast Mirosław Kalita, opiekun “Stalówki”. Zielono-czarni z wypraw do Lublina i Suwałk przywieźli 6 punktów i nie pozostaje im nic innego, jak odczarować własny stadion. Pogoń Siedlce to chyba wymarzony rywal na przełamanie.

OLIMPIA – RESOVIA
Sobota, godz. 16

STAL ST WOLA – POGOŃ
Niedziela, godz. 13

STAL RZESZÓW – SIARKA
Niedziela, godz. 16

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.