Płatne parkowanie w Łańcucie

Od listopada na placu Sobieskiego powstanie specjalna strefa parkowania. Fot. Autor

ŁAŃCUT. Mieszkańców Łańcuta i okolic czekają duże zmiany w kwestii parkowania w centrum miasta. Władze miasta podjęły decyzję o przebudowaniu parkingu koło urzędu i wprowadzeniu płatnej strefy parkowania.

To, że Łańcut jest zakorkowany wiedzą doskonale mieszkańcy. Do godziny 16 znalezienie wolnego miejsca w centrum graniczy praktycznie z cudem. Ludzie skarżą się, że w ciągu dnia miejsca postojowe są zajęte i przyjezdni chcąc załatwić sprawę w urzędzie muszą krążyć lub zostawiać auto w odległym miejscu. W związku z tą sytuacją władze miasta podjęły decyzję o przebudowie Placu Sobieskiego.

Dzięki temu przybędzie około 30 nowych miejsc parkingowych. Parkować będzie można prostopadłe z obydwu stron ulicy Sobieskiego. Pierwsza godzina postoju będzie bezpłatna. Jeżeli auto będzie na postoju więcej niż 60 min. zapłacimy za kolejną naliczoną godzinę 5 zł. Dodatkowo dojdzie opłata także za pierwszą godzinę. W sumie zapłacimy już 10 zł. Dzięki temu ma być zapewniona rotacja na parkingu w centrum.

jp

do “Płatne parkowanie w Łańcucie”

  1. paola

    jestem ciekaw czy samochody urzędników i policji a jest ich ze 25 też będą stać rotacyjnie
    hi hi jawna kpina… nie tak dawno zarzekał się że nie będzie płatnych parkingów w Łańcucie bo wyborcy wyślą go na pastwisko

    • Onufry

      No cóż ograniczenie umysłowe tych, którzy rządzą Łańcutem dotyka mieszkańców miasta oraz powiatu łańcuckiego od dawna. Jeżeli nie ma się pomysłu na pro rozwojowe działania, na promocję i rozbudowę infrastruktury oraz pozyskiwanie inwestorów to skąd brać pieniądze ? Z kieszeni mieszkańców i przyjezdnych. To wypisz, wymaluj działania ( w skali mikro) przypominające nieudolny POparany rząd. Ale nic w tm dziwnego wszak włodarze Łańcuta w pełni identyfikują się z partią Donalda. Dziwić może jedynie poparcie nieudolnych władz przez łańcucian w ostatnich wyborach samorządowych. Może w kolejnych – doświadczeni nieudolnością władz – wybiorą sobie bardziej kompetentne.

  2. emigrant

    A u nas Straz miejska chodzi po ulicach gdzie jest parking ograniczony czasowo i pisze kreda po przedniej oponie na biezniku od strony kierowcy czas kontroli i znak kontrolujacego. Po okresie czasu jaki jest ograniczony parkowaniem robiac kolejny obchod gdy spotyka samochod ktory ma znaki na biezniku KARZE MANDATAMI. Sa podstawiane pulapki aby stwierdzic czy solidnie wykonuje prace. W razie nie ukarania lub w razie stwierdzenia wykroczenia „nie karania” lub braku znakow swiadczacych o wykonywaniu pracy poprzez wyrywkowa kontrole przeprowadzona przez czynnik spoleczny straznik miejski TRACI PRACE.
    Nie ma odwolan od tych decyzji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.