Play chce wybudować nadajnik pośrodku osiedla domków jednorodzinnych

Mieszkańcy osiedla nie rezygnują z walki o swoje. Postanowili wynająć pełnomocnika, który będzie reprezentował wszystkich, z działkami których ma sąsiadować maszt.

SONINA, ŁAŃCUT. Mieszkańcy protestują: -  Dlaczego nikt się z nami nie liczy?

- Obok naszych domów mają stanąć 3 anteny o mocy 2900 W i 3 o mocy 1450 W.  Cała konstrukcja ma mieć 55 metrów wysokości. Dlaczego dowiedzieliśmy się o tym pocztą pantoflową? – pytają właściciele działek sąsiadujących z tą, na której ma stanąć nadajnik.

- Cała sprawa zaczęła się jakieś dwa lata temu – mówi jedna z protestujących,  Genowefa Styś. – To wtedy były pierwsze sygnały, że coś takiego będzie się działo. Ale to od początku było bardzo dziwne. W sprawie drogi, na którą czekaliśmy 40 lat, przyszło do nas 10 pism. Jak ktoś budował się na sąsiednich działkach, to też dostawaliśmy całe mnóstwo papierów. A o nadajnik nikt nas nie pytał, nikt nas o niczym nie informował.

Gdzie jest prawo własności?

Karze się nas za naszą ciężką pracę i nasze starania – mówi pani Genowefa. – Mogliśmy mieć z powodzeniem nowe auto, ale chcieliśmy dzieciom przyszłość zapewnić, dlatego odkładaliśmy, odejmowaliśmy sobie od ust, żeby zaoszczędzić i kupiliśmy działkę.  Zapłaciliśmy za nią, mnóstwo pracy włożyliśmy, mamy już pozwolenia, projekty… Syn ją uzbroił, wydał 20 tys. zł., podprowadził kanalizację, gaz, dostał zgodę na podłączenie prądu. A teraz ktoś chcę nam to zepsuć. Jakim prawem? Ci, którzy protestują z nami, są w podobnej sytuacji – albo zaczęli budowę domów, albo są one już gotowe do zamieszkania. Dlaczego teraz za wszelką cenę ktoś chce postawić w środku osiedla taką wieżę, która będzie szkodzić ludziom i uprawom?

Zwierzęta potraktowaliby lepiej!

W podobnym tonie wypowiada się Grzegorz Łuksik – on też ma działkę sąsiadującą z tą, na której ma stanąć nadajnik. – Gmina jest bardziej po stronie operatora niż ludzi. Na nasze pisma dostawaliśmy tylko wymijające odpowiedzi. Urzędnikom w gminie chodzi tylko o to, żeby odsunąć od siebie tę sprawę. Chociaż nawet oni w nieoficjalnych rozmowach przyznają, że to my mamy rację – mówi Łuksik. – Gdyby tu było lęgowisko zimorodka, to pewnie nie byłoby zgody na maszt – stwierdza z ironią. Zimorodkiem przejęliby się bardziej niż nami wszystkimi.

Co na to gmina?

- Nie mamy podstaw do wydania decyzji negatywnej – mówi podinspektor Agnieszka Szubart. – Zmieniła się ustawa o telekomunikacji. Wszędzie, nawet na budynku mieszkalnym, można postawić maszt telefonii komórkowej. My nie możemy tego zablokować. Na początku lipca musimy wydać decyzję w tej sprawie. Protestujący mieszkańcy będą się mogli od niej odwołać do organów wyższej instancji – stwierdza urzędniczka.

Maciej Nycz

do “Play chce wybudować nadajnik pośrodku osiedla domków jednorodzinnych”

  1. Mati

    Wiele Ludzi nie mam zasięgu internetu i bardzo dobrze robią że to stawiają ja nie mam zasięgu internetu i muszę za to płacić

  2. KOKO

    A ILE Z TYCH LUDZI CO PROTESTUJA MAJA TELEFONY KOMÓRKOWE CIEKAWE!!!!!!!!!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.