„Płomyk” zawsze jest w akcji

PRZEMYŚL. U progu Nowego Roku członkowie strażackiego klubu HDK PCK „Płomyk” spotkali się, by przyjrzeć się bilansowi zeszłego roku. Mają się czym pochwalić.

A zeszły rok zaczął się dla nich niezbyt mile, bo w lutym ich kolega uległ bardzo poważnemu wypadkowi ratując życie niefrasobliwego wędkarza dryfującego na krze na Sanie. „Płomykowcy” solidarnie oddawali krew, której sporo stracił. Szczęśliwie przyszedł do zdrowia. W marcu członkowie klubu odwiedzali domy dziecka i przedszkola w regionie. Nie z pustymi rękami! Nieśli dzieciom słodkości w ramach X. edycji akcji „Krew-czekolada”. Razem przekazali 350 tabliczek. Lato to dla „Płomykowców” czas tradycyjnie już związany z „Wakacyjną Kroplą Krwi”, w zeszłym roku dwukrotnie w ramach tego przedsięwzięcia oddawali swoje „krople”.

Wrzesień kojarzy im się natomiast z Podkarpacką Pielgrzymką HDK PCK do Kalwarii Pacławskiej, w 2010 roku poszli tam po raz dziewiąty. Krew popłynęła trzylitrowa strugą w kolejnej akcji, zorganizowanej w listopadzie dla uczczenia Dni Honorowego Krwiodawstwa. Warto wspomnieć, że członkowie „Płomyka” dzielić się są gotowi nie tylko swoją krwią. Od stycznia do listopada zeszłego roku klub brał udział w V edycji ogólnopolskiej akcji „Ognisty Ratownik-Gorąca Krew”, a kilkunastu klubowiczów zostało potencjalnymi dawcami szpiku kostnego. W grudniu znów trzeba było ratować kolegę. Krew potrzebna była dla strażaka z Sanoka. W akcję „Na ratunek” włączyli się nie tylko przemyscy „Płomykowcy”, ale i ich koledzy z innych klubów skupionych przy OSP. W minionym roku do „Płomyka” wstąpiło dziesięcioro nowych członków. Klub skupia 102 osoby, które w zeszłym roku oddały 51 litrów krwi. „Płomyk” powstał w 1987 roku, a jego członkowie podzielili się już 650 litrami najcenniejszego lekarstwa z potrzebującymi.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.