Płonka strzela, Pawlus broni

Na mokrej murawie, przy padającym deszczu, piłkarze Izolatora i Polonii stworzyli ciekawe widowisko. Fot. Wit Hadło

III LIGA. IZOLATOR BOGUCHWAŁA – POLONIA PRZEMYŚL. Goście ponieśli pierwszą wyjazdową porażkę, choć nie byli słabsi.

Po 1,5-miesięcznej przerwie Izolator skończył mecz bez straty gola. Duża w tym zasługa bramkarza Pawła Pawlusa, który swoimi interwencjami w II połowie doprowadzał piłkarzy Polonii do rozpaczy.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Wychowanek Orłów Rzeszów miał swój dzień, a koncert rozpoczął w 64. minucie, gdy po wolnym Andrija Małyka nie pozwolił futbolówce ściągnąć pajęczyny z okienka. W końcówce ataki Polonii się nasiliły, ale bramkarz “Izolacji” grał jak w transie. Nogami odbił piłkę w sytuacji sam na sam z Ołeksandrem Rozmanem, a przy pięknym, technicznym uderzeniu Damiana Barszczaka wyciągnął się jak struna i goście zarobili tylko rzut rożny. W 86. minucie Pawlusa wyręczył któryś z kolegów, wybijając piłkę sprzed samej linii bramkowej. “Główkujący” polonista Daniel Policht nie mógł uwierzyć w to, co się stało. Nie tylko on. – Taka porażka strasznie boli. Kulturą gry przewyższaliśmy gospodarzy. Niestety, gorzej było ze skutecznością – żałował Jarosław Zając, opiekun Polonii.

Goście mogli się podobać, zwłaszcza w II połowie, gdy przycisnęli przeciwnika. Przed przerwą to jednak biało-zieloni mieli więcej do powiedzenia. Mogli prowadzić już po 120 sekundach, ale zaskakująco mocny i celny strzał Jacka Tyburczego bramkarz Polonii sparował na róg. Następna akcja przyniosła miejscowym gola i była pierwsza klasa. Bartosz Karwat kropnął z woleja w poprzeczkę, piłka spadła pod nogi Tyburczego, a za moment znalazła się przy Tomaszu Płonce. Najlepszy snajper Izolatora takich okazji nie marnuje, choć w ciągu następnych trzech minut śmiało mógł zdobyć kolejne dwie bramki! Wyborną okazję miał także Sebastian Brocki, Karwat biegał od jednego pola karnego do drugiego, pozostali gracze gospodarzy także pracowali w pocie czoła. To musiało się podobać.

– Obejrzeliśmy ciekawy, otwarty mecz. Muszę pochwalić swoich zawodników za dyscyplinę w obronie i kreowanie sytuacji w ataku. Trochę zabrakło skuteczności, ale generalnie nie mam się do czego przyczepić – nie ukrywał zadowolenia Jakub Słomski, trener Izolatora.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.