Po 50-ce ciężko znaleźć pracę

- Osoby po pięćdziesiątce czasem też podejmują pracę – mówi Jolanta Czarnobaj z PUP w Rzeszowie. – Jest to od 100 do 200 osób. Wiadomo, że starszym ludziom trudniej jest znaleźć pracę niż młodym. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Osoby zarejestrowane w urzędzie pracy mogą korzystać ze szkoleń, ale to niewiele zmienia, bo po 50-ce ciężko znaleźć pracę.

Nowa ustawa emerytalna zmusi nas do pracy do 67-ego roku życia. Problem w tym, czy w tym wieku nadal będziemy mieli, gdzie pracować. Obecnie w Powiatowym Urzędzie Pracy w Rzeszowie zarejestrowanych jest 3 585 osób w wieku 50 lat i więcej, a w Wojewódzkim – 25 148 osób. To jednak niewielka część starszych osób, które nie mają zajęcia.

- Na pewno masa osób ma ustalone uprawnienia do emerytury lub renty i nie rejestruje się u nas – mówi Jolanta Czarnobaj z PUP. – Stąd trudno jest określić ile osób w tym przedziale wiekowym faktycznie jest bez pracy.

Ci, którzy stracili pracę rejestrują się zwykle w pośredniaku. Licząc na to, że tam znajdą pomoc w odnalezieniu posady dla siebie.

Ale co mają powiedzieć ludzie po 50-tce, skoro ogromna liczba młodych, wykształconych ludzi pracy nie może znaleźć, a niestety brutalna prawda jest taka, że pracodawcy wola młodych. Co zatem pozostaje do roboty starszym?

– Od dwóch lat kładziemy nacisk na osoby 50+, mogą założyć własną działalność gospodarczą, korzystać ze szkoleń i staży – wyjaśnia Jolanta Czarnobaj. – Po zakończeniu takiej formy aktywizacji mamy jeszcze prace interwencyjne i tez znajdują się na to chętni.

Chętnych na założenie własnej firmy znalazło się… kilkunastu. Na program 50+ resort pracy w naszym województwie wydał w tym roku 62,6 mln zł. Niestety sukcesów nie ma.

- Tylko niewielka cześć z ww. środków dotyczy aktywizacji i może być wydatkowana na realizację określonych aktywnych form promocji zatrudnienia w grupie osób bezrobotnych będących powyżej 50 roku życia – tłumaczy Monika Zając z WUP.

***
Rynek pracy nie chce chłonąc ludzi po 50-tce, a przecież są oni dobrymi i lojalnymi pracownikami, którzy nie szukają czegoś nowego mając stałe zatrudnienie. Cóż jednak zrobić, kiedy pracodawcy wolą młodszych, którzy szybciej się uczą. Czy jest szansa na zmniejszenie bezrobocia wśród osób 50+? W najbliższych dniach urzędy pracy mają dostać 35 mln zł na aktywizację ludzi po 50-tce. Miejmy nadzieję, że pomoże im to znaleźć pracę.

Blanka Szlachcińska

do “Po 50-ce ciężko znaleźć pracę”

  1. Antoni Kosiba

    Jak ktoś nalezy do PsL, to znajdzie pracę nawet jak będzie miał 90 lat.

  2. Marika

    Przecież rząd (ministerstwo pracy) wydaje od kilku lat kupę forsy na realizację Programu „50+”.
    W ramach tego Programu ma się pomagać ludziom po 50 roku życia znaleźć pracę, przejść szkolenia, przeszkolenia itp.
    Muszę ustalić ile ten Program w skali kraju pochłonął pieniędzy, a ilu dał pracę.

    • K.Bimbała

      Marika – to oczywista , oczywistość !!. PUP tak praktycznie są przechowalnią bezrobotnych, dużą strata dla powiatów, nie przynoszą żadnych wymiernych korzyści w pomocy bezrobotnych. Są tylko nie jakby pośrednikiem firemek para pomocowych w tworzeniu mitu uzyskania pracy po nauczeniu przez nie napisania poprawnie CV. I po za statystyką praktycznie nie ma z nich żadnego pożytku.

  3. wiesiek

    I wygrałem z ZUS w sądzie tylko do 2013 roku jestem całkowicie nie zdolny do pracy. W 2013 roku ZUS ponownie może mnie uzdrowić zezwolić jak tego roku na podjęcie ostatnio wykonywanej pracy. W grudniu 63 lat skończę polecam swoje usługi elektromontera. Do zobaczenia w pośredniaku

    • K.Bimbała

      Wiesiek nie przesadzaj , nawet z tzw „I” gr. są starsi i pracują jeśli tylko zdrowie umożliwi jakikolwiek ruch, to lepsze niż stękanie. Rozumie, że nie wszystkie prace może każdy wykonać , ale niektóre jak być red., radnym lub prezesem jak najbardziej?.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.