PO chce śmierci ogródków działkowych

– Nowa ustawa przygotowywana przez Platformę Obywatelską to zamach na ogródki działkowe – mówi Agnieszka Szyc, prezes Okręgowego Zarządu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców. – To kwestia czasu, kiedy politycy je zlikwidują i przekażą gminom, a te z kolei sprzedadzą je pod cele komercyjne. Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. W projekcie ustawy znalazł się zapis, że miasta powinny pozyskiwać nowe tereny i w tym celu przejmować ogródki.

105 tys. osób korzystających na co dzień z ogródków działkowych na Podkarpaciu może je stracić. Wprawdzie do Sejmu trafiły cztery projekty ustaw o działkach (trzy poselskie, jeden obywatelski), ale największe szanse na realizację ma ten przygotowany przez Platformę Obywatelską. Gdyby został przegłosowany, wszyscy działkowcy (w całej Polsce to 4 mln osób) musieliby przekazać ogródki gminom i Skarbowi Państwa.

W ubiegłym tygodniu posłowie głosowali nad tymi projektami. Sejm musiał się zająć problemem, bo Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z konstytucją 24 przepisy ustawy o ogrodach działkowych. Własne projekty zgłosiły kluby PO, SLD i Solidarna Polska. Oprócz tego trafił też projekt obywatelski, z blisko 1 milionem podpisów.

Niestety, PO orzekła, że projekt obywatelski jest niekonstytucyjny i został odesłany do komisji infrastruktury do poprawki. To samo zrobiono z projektami pozostałych partii. Działkowcy najbardziej boją się projektu PO. Zakłada on likwidację Polskiego Związku Działkowców i rozdysponowanie mienia działkowego pomiędzy Skarb Państwa a gminy.

- We wstępie projektu ustawy PO pojawił się zapis, że miasta powinny się poszerzać o nowe zurbanizowane tereny z budynkami. Mowa tu o ogródkach działkowych – mówi Agnieszka Sycz, prezes Okręgowego Zarządu Podkarpackiego Polskiego Związku Działkowców. – W ten sposób zostaną one przejęte na rzecz gmin i Skarbu Państwa. Działkowcy zostaną wykończeni i ogrody działkowe umrą śmiercią naturalną.

Na Podkarpaciu w użytkowaniu wieczystym jest 35 tysięcy działek o łącznej powierzchni 921 hektarów. W ten sposób grunty straci 105 tys. osób.

Według projektu, PO chce złupić działkowców i zarobić rocznie na tym aż 82 mln zł. Będą oni musieli płacić za użytkowanie ogródków (dotąd nie trzeba było tego robić) i to aż pięć razy więcej niż wynosi podatek rolny.

Dla właścicieli ogródków działki na terenie miast są ważnym miejscem. Mogą tam nie tylko uprawiać warzywa, ale jest to też miejsce wypoczynku i rekreacji. Połowa działkowców to renciści i emeryci i to właśnie oni najbardziej ucierpią, gdy ustawowo zabrana im zostanie ich własność.

Mariusz Andres

do “PO chce śmierci ogródków działkowych”

  1. janles62

    PiS iory złodzieje teź

  2. tess

    Tez mam działkę w ogrodach Szefera ,nie mam prądu ,nie mam gazu płacę za grunt za wywoz smieci i wodę a mieszkam na blokowisku obsranym przez psy- to jedyny kawałek zieleni gdzie z małym dzieckiem mogę pójść….i co mają mi to od tak zabrać?
    To jest paranoja juz nie mają się czego czepić- a 4 miliony potencjalnych wyborców potem na nich d….wypnie.

  3. tomek

    PO ZŁODZIEJE!!!!!!!!

  4. grześ

    Tak, jak Skarb Państwa przekazał kiedyś teraz upomina się o swoje, zamiast na działkę wybrać sie do lasu albo kwiatki pod blokiem sadzić

  5. robol bez domu

    Trzeba w koncu uregulowac sprawy z ogrodkami dzialkowymi. Nie ma nic za darmo !
    Jak kto chce miec dzialke to prosze sobie kupic lub wydzierzawic. Nikt nikomu nie broni miec dzialke.
    Ponadto dzialka nie moze byc zabudowana jak to sie dzieje niejednokrotnie obecnie.
    Powiedzmy sobie otwarcie ze na dzialkach powinien byc zakaz doprowadzania energi elektrycznej i sieci gazowej co niestety jest obecnie czynione wbrew przepisom. Powinno sie karac za te wykroczenia.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.