Po nocnych poszukiwaniach znaleziono ciało kobiety

Witold Sieracki z psem Ginii - to oni znaleźli martwą kobietę w zagajniku. Fot. Archiwum STORAT

RZESZÓW. Tym razem nie udało się uratować ludzkiego życia.

W czwartek rodzina około 60-letniej kobiety zgłosiła policjantom z Komendy Miejskiej w Rzeszowie jej zaginięcie. Sprawa była poważna, bo istniała obawa, że kobieta może próbować popełnić samobójstwo. Do akcji włączyli się członkowie Stowarzyszenia Cywilnych Zespołów Ratowniczych z Psami STORAT ze swoimi psami. W piątek znaleziono kobietę, ale już martwą.

Początkowo zaginionej szukali tylko policjanci, ale po kilku godzinach nie przynoszących rezultatów poszukiwań, funkcjonariusze poprosili o pomoc STORAT. – Zostaliśmy zawiadomieni około 1 w nocy, w piątek – mówi Marta Gutowska, szef szkolenia psów w STORAT. – Musieliśmy zebrać ludzi i mniej więcej około godziny 2 w nocy pojawiliśmy się w miejscu poszukiwań – dodaje.

Do przeszukania były okolice ulicy Sikorskiego, a także osiedla Biała. W akcji ze strony STORAT brało udział 7 osób i trzy psy. Po około godzinie poszukiwań, a więc o 3 w nocy, pies wabiący się Ginii razem ze swoim przewodnikiem Witoldem Sierackim oraz nawigatorem Krzysztofem Motowidło znaleźli kobietę. Wisiała na drzewie, nisko nad ziemią, w zagajniku. Ciało znajdowało się zaledwie 200 metrów od miejsca jej zamieszkania. Nie ma żadnych wątpliwości, że kobieta sama się powiesiła. – Nie będzie przeprowadzona sekcja zwłok, bo nic nie wskazuje na udział osób trzecich – mówi Edyta Lenart, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kobieta już wcześniej także wychodziła z domu i do niego nie wracała.

Grzegorz Anton

do “Po nocnych poszukiwaniach znaleziono ciało kobiety”

  1. adam

    bo Kaska Kozimor nie szukala to nie zdarzyli

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.